Marcin pisze:(...)Każdy radiowec powie, że "jak jest propagacja to i z widelca poleci".
Hehe

-dokładnie Marcin. Jako przykład można wziąć taką antenę, z której ja korzystałem, tzn. antena Morgain (typu pozawijany, skrócony dipol). Ona była wykonana w 60% przez mojego Wujka i przez niego zestrojona, ale warunki w jakich pracowała to było 2-2,5 metra nad ziemią i jak by tego było mało równolegle pomiędzy wysokimi, dość blisko stojącymi budynkami - odległość od anteny nie większa niż 4-5 metrów. A mimo to udało mi się na popularnej 14-tce (14MHz) "zrobić" m.in. USA, Chiny, Islandię, Włochy, Izrael... No i te łatwiejsze łączności jak Niemcy, Ukraina, Rosja... Najlepiej robić wcześnie rano, albo -jeśli chodzi o USA- w środku nocy (ok.23:00-1:00). A czasami nawet w łącznościach UKF zdarza się coś takiego jak "podniesienie" pasma czy jakoś tak to się nazywa - w każdym razie aktywność propagacji fal radiowych wzrasta do tego stopnia, że gdy normalnie można zrobić łączność UKF o zasięgu lokalnym typu województwo, to w czasie podwyższonej propagacji przy dobrych warunkach (stojąc na górce) można "zrobić" na UKF np. Niemcy.
Rez, podaj te wymiary, odległość od ziemi, wymiary balkonu, odległości (chociaż przybliżone) od bloku do bloku i wtedy będzie więcej wiadomo. Acha, należy pamiętać jeszcze o tzw. antenach magnetic loop (magnetycznych) - one są dość ciekawe, tzn. są na tyle małe, że jeżeli chodzi o wymiary to możnaby z nich nadawać z pokoju (tyle że to bez sensu trochę, lepiej wyjść na balkon), ale mają jeden mankament: trzeba je za każdym razem (przed każdą zmianą pasma, np. zmiana z 20m na 15m) stroić... To strojenie to jest zawsze trochę czasu - w międzyczasie krótkofalowcy już oblegają jakiegoś rzadkiego DX'a i w końcu kiedy udaje się zestroić antenę ruch w eterze jest już taki, że z biedną magnetyczną anteną nie ma co próbować - dopiero jak odpuszczą krótkofalowcy z lepszym sprzętem.
Na Twoim miejscu Rez zainteresowałbym się czymś takim jak emisje typu EME - to są specjalne emisje, które polegają na tym, że fala radiowa nie odbija się jak to przeważnie bywa od jonosfery, tylko odbija się od powierzchni księżyca (tego ziemskiego). Dlaczego o tym piszę... Otóż zazwyczaj mało jest krótkofalowców, którzy dysponują wiedzą aby skonstruować kierowane anteny na ksieżyc (bo trzeba mieć dwie anteny: jedną do nadawania, drugą do odbioru - obie muszą być ruchome). No i przeważnie jest tak, że ludzie jakoś to ręcznie nastawiają, ale co szkodzi zrobić nastawienie rotora 3d przez MCU... Swego czasu pracowałem nad tym - mam nawet taki projekt, co i jak zrobić (bo trzeba zadbać o osłonę sterownika w momencie nadawania)... W każdym razie możliwości jest wiele.
Pozdrawiam! Jarek
Internet łączy ludzi, którzy dzielą się swoimi zainteresowaniami, pomysłami i potrzebami, bez względu na geograficzne (przeciwności).
BOB TAYLOR, PARC