https://www.youtube.com/watch?v=ES80zVlwD8MWszyscy korzystamy, bardziej lub mniej świadomie, z pracy anonimowych ludzi. Nie zastanawiamy się, kto upiekł chleb, a zwłaszcza kto wymyślił, jak go upiec. Bez pracy innych nie mielibyśmy nawet ubrań, w których pracujemy. Nasza praca też jest wykorzystywana, bo tak działa społeczeństwo. Gdyby Albert Einstein urodził się wcześniej, nie wymyśliłby teorii względności, bo brakowałoby mu prac innych naukowców. Gdyby urodził się później, pewnie ktoś by go wyprzedził i musiałby zająć się innym zagadnieniem. Zanim jednak napisał E=mC
2, sformułował inne równanie (patrz podpis pod postem). Wiedział, że zawsze jest ktoś, kto lepiej umie zapakować twoją pracę. Gdy nadarzy się okazja, bez skrupułów zawinie ją w celofan, ozdobi kokardą i sprzeda, pozostawiając cię z pustymi rękami...
15-03-2019 opublikowałem prosty układ symulujący wciskanie klawiszy CA80. Napisałem też, co można zrobić dalej z jego pomocą.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewt ... 4#17844464Po dwóch dniach Tasza zasygnalizowała, że robi coś podobnego.
viewtopic.php?f=82&t=1985&p=12583#p12583" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Dwa dni to wystarczająco długi okres dla osoby tak błyskotliwej, żeby wykorzystać czyjś pomysł. Nawet ja bym dał radę, zwłaszcza że był to weekend. Już w założeniach do projektu wytknęła wadę mojego rozwiązania, niestety nie podając źródła inspiracji. Próbowałem zasugerować Taszy, że po opublikowaniu pomysł nadal ma autora. Wykorzystywałem jej rozwiązania zawsze podając skąd pochodzą. Nawet średniorozgarnięty człowiek domyśliłby się, o co mi chodzi... Z czasem Tasza przestała reagować na moje zaczepki, jednak obserwowała moją radosną twórczość. Kiedy zamiast Z80 zająłem się Z180, żeby CA80 wzbogacić o UART, na microgeek zrobiła to samo metodą tradycyjną (oczywiście nie jestem tak biegły w temacie, nie mam zaplecza w postaci narzędzi i urządzeń pomiarowych).
https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewt ... 1#17937621viewtopic.php?f=82&t=2046&p=12726#p12726" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Kiedy znalazłem to forum (trochę mi to zajęło), poczułem bezradność. Wymieniałem z Taszą uszczypliwości i złośliwości. W końcu postanowiłem zrobić coś, czego ona na pewno by nie zrobiła. Wybrałem magnetofon do CA80 tylko dlatego, że wręcz odradzała lutowanie części analogowej. Była to dla mnie głęboka woda - podwinięcie nogawek nie wystarczało. Musiałem wiele rzeczy się nauczyć. Kiedy byłem już dostatecznie przygotowany, założyłem nowy temat.
viewtopic.php?f=82&t=2158&p=13267#p13267" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Ryba połknęła haczyk i nie była to płotka. Jednak jej reakcja mnie zaskoczyła (nie pierwszy raz). W odpowiedzi napisała:
viewtopic.php?f=82&t=2160&p=13275#p13275" target="_blank" target="_blank" target="_blank" target="_blank
Znałem ten temat, lecz nie byłem jego autorem (coś bym o tym wiedział). Czytałem o tym kiedyś, jednak nie pamiętałem gdzie. Wędka wypadła mi z rąk i zostałem bezradny i osłupiały. Swój temat dokończyłem, ale pozostał niesmak. Konflikt narastał, atmosfera robiła coraz bardziej nieprzyjemna... Myślałem o źródle tematu i drogą dedukcji skojarzyłem, kto może być jego autorem. W wątku "komputer MIK CA80 - reanimacja zabytkowego komputerka" na Elektrodzie bardzo aktywny jest @andrzejlisek. Nie myliłem się. Panie Andrzeju! Tak się nie robi! Pański post nie mieni się kolorami tęczy, nie błyszczy, nie szeleści celofanem... Braku kokardy nie wspominając.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic ... l#16650845Wiele godzin zajęło mi znalezienie go. Był tam od dawna, szary niczym diament zanim wprawne dłonie szlifierza wydobędą jego blask. No i znalazł się szlifierz. Wypolerował, zawinął w celofan...
Czy kobietom wszystko wolno, tylko dlatego, że są kobietami?
Nie wiem, jaka jest przyczyna zniknięcia Taszy, ale jest mi głupio. Przepraszam wszystkich za to, że dałem się wciągnąć w ten konflikt. Z perspektywy czasu jest to błahostka, jednak lekceważenie mnie bardzo mnie zabolało. Jestem człowiekiem z wszystkimi tego konsekwencjami i chciałbym, żeby tak mnie postrzegano.
tasza pisze:#slowanawiatr
Obserwuję pilnie pewne zakątki internetu i zauważam jakby wzmożoną aktywność w temacie komputerka CA80. Możliwe, że to w ramach wiosennych porządków powyciągano stare, zakurzone płytki z pudełek, piwnic i strychów, tyleż emocji co wzruszeń i swego rodzaju zaskoczenia - że ta elektronika z połowy lat osiemdziesiątych jeszcze jakoś działa. No, jak porządnie polutowane i poszanowane, to przecież musi działać. Skoro temat CA80 nabiera rumieńców to myślę, że warto podejść bardziej na poważnie do tego, co można zrobić z tym małym i zajefajnym komputerkiem, oczywiście poza włączeniem do prądu i wzdychaniem za `starymi dobrymi czasami` (ponoć, nie wiem, bo za krótko żyję).
A może jestem "pewnym zakątkiem Internetu" i tak jak bohaterom "Ubika" wydaje mi się, że żyję...
https://www.youtube.com/watch?v=IXdNnw99-Ic