Jest następujący problem. Firma posiada kilka kont pocztowych: biuro, spersonalizowana szefów (trzy konta), produkcja, e-faktury i parę mniej ważnych też... Jest to hostowane razem z witryną na serwerach nazwa.pl.
Obecnie sytuacja jest taka, że na komputerze pełniącego rolę serwera - Win 10 Pro, i5, dużo RAMu, RAID0 2xSSD i RAID1 2xHDD; przechowuje pliki, serwuje też bazę MS SQL - jest zainstalowany Outlook 2016 z pakietu O2k16 H&B. To do tego Outlooka lądują wszelkie maile i są segregowane w podfolderach. Jeśli ktoś chce wysłać e-mail musi się zalogować przez RDP na "serwer" i stamtąd wysłać. Dzięki temu wszyscy widzą co przychodzi, i co wychodzi z jednego miejsca; zwłaszcza odpowiedzi na zapytania lub zamówienia.
Cztery pozostałe komputery mają lokalnie skonfigurowaną pocztę Win10 z dostępem do firmowej poczty przez IMAP. Jedynie "główny" zażyczył sobie by mieć swoją awaryjną pocztę na swoim komputerze. Ma do tego Outlooka 2007 z pakietu O2k7 SMB.
Kiedyś było tak, że były dwa programy Outlook 2k7 na dwóch różnych komputerach i operowały na jednej bazie PST właśnie na serwerze. Doprowadzało to do sytuacji, że wiadomości były pobierane 2 razy (albo i więcej razy), bo automatycznie przechowujemy też kopie z ostatnich 3 miesięcy na hostingu. W razie W, a i szefostwo chce sobie w domu też pobierać zawartość skrzynek.
Co więcej, raz na 3 miesiące miałem jazdę z bazą PST bo się uszkadzała (Mimo ciągłego suszenia przeze Mnie głów jaśnie nam panujących, że tak być nie powinno). Obecnie sposób z RDP pozwala na utrzymanie jednej bazy w ryzach i nie przez sieć.
Oczywiście w obu sytuacjach jest problem jak biuro chce i inny ktoś chce coś wysłać. Wzajemne "wykopywanie" z RDP lub ciągłe pytania "Czy ktoś siedzi na poczcie". Dziś jednak w związku z małą reorganizacją zadań, padła propozycja by tą niedogodność wykluczyć. Tak by każdy dalej widział co przychodzi. Każdy zaś też widział czy ktoś na coś odpowiedział, by nie odpowiadać ponownie.
Do dyspozycji mam:
- Outlook 2016 na "serwerze" - on tak pozostanie. Nadal będzie główną pocztą.
- Outlook 2007 na komputerze głównego "CEO".
- Outlook 2016 na drugim komputerze, drugiego z szefów.
- Outlook 2007 w biurze.
Ewentualnie może dojść jeszcze jeden Outlook (2007, 2013, 2016. Jeszcze nie wiem?) na drugim komputerze z biura.
I teraz jak to zrobić by:
1. Każdy z tych Outlooków mógł odbierać wiadomości i były widoczne dla każdego - to można zrobić samym odbieraniem przez POP3, bo poczta się nie kasuje zaraz po pobraniu.
2. Każdy z tych Outlooków mógł wysyłać wiadomości ze "swojego konta" (np. biuro wysyła jako "Biuro" itd.), ale tak by były widoczne w programach pocztowych tych czterech stanowisk.
3. Wiadomości wysłane nie muszą być widziane na komputerach domowych szefów. Sami sobie forwardują lub robią to reguły wychwytujące określone słowa w temacie (Takie już zdefiniowałem i działają) przesyłając kopie do specjalnych skrzynek odbiorczych (np. e-faktury).
Od razu mówię, że stawianie Windows Serwer i Exchange Serwera nie wchodzi w grę. Nikt z firmy nie potrafiłby tym zarządzać i opiekować się tym na bieżąco - nie mamy jako takiego działu IT.
Office 365 raczej też odpada bo to by wymagało zakupu nowych licencji a i poczta tam jest przechowywania nie lokalnie tylko w Outlook.com (No chyba, że się mylę...), i wystąpiłby problem migracji dotychczasowego archiwum poczty (coś koło 12GB w plikach PST).
Z tego co się orientowałem to jest coś takiego jak program do synchronizacji baz Outlooków napisany przez CodeTwo. Kiedyś płatny, a teraz chyba darmowy. Ktoś ma z tym jakieś doświadczenia?
Ja widzę dwie wady. Jeśli przypadkowo ktoś coś usunie, co nie powinien to będzie to usunięte wszędzie. Teraz mamy zapas w razie W w jednym z Outlooków 2007 u "CEO". Na każdym też stanowisku z Outlookiem całe 12GB by się musiało synchronizować. Sieć LAN jest gigabitowa, więc prędkość nie byłaby problemem, ale rozmiar plików PST. Czy nie byłoby powtórki z rozjeżdżaniem się bazy?
Albo jakieś inne rozwiązanie "na miarę naszych możliwości", którego jeszcze nie widzę.
PS. Wiem, że partyzantka

