W nowy rok zamówiłem sobie multimetr. Taki zwykły, "everyday use" i nie przeznaczony do robienia jakiegoś "laboratorium" na stole. Wybór Mój padł na OWON-a B35T+, który oprócz podstawowych elementów jakie powinien posiadać zwykły multimetr: autorange, duże możliwości pomiarów różnych często spotykanych wielkości, czytelny wyświetlacz, bargraf; posiada jeszcze interfejs komunikacyjny Bluetooth 4.0 - zamiast normalnego łącza optycznego przez USB/RS232.
Nie będę się tu rozpisywał nad oceną wyglądu, zobaczycie na zdjęciach. Kto chce dokładnie pooglądać zdjęcia są w sieci. Tu chciałbym zrobić krótki test i porównać te przykładowe pomiary z dwoma innymi multimetrami: APPA 305, Axiomet AX-176, które miałem pod ręką. Nie oczekujcie testu w stylu EEVBlog z całym zapleczem wzorców. Nie mam takiej możliwości.
Na początek zdjęcie ogólne tuż po włączeniu.
Uwagę zwraca to, że OWON pokazuje już po włączeniu ok 340mV. Nawet bez przewodów pomiarowych. APPA dopiero pokazuje wartość niezerową na miliwoltach (Na woltach 0.0000), a Axiomtech 75mV ale po wybraniu zakresu miliwoltów dopiero (Domyślnie startuje na woltach i pokazuje 0.00). Teraz nie wiem jak traktować takie zachowanie i tu mam pytanie do Was co z tym fantem. Kiedyś kupiliśmy jakiś inny model Axiom-a i też miał taką wadę. Wymienialiśmy dwa razy, aż TME zwróciło nam koszty zakupu, bo nie potrafili znaleźć egzemplarza, który by nie posiadał tej wady.
Dodatkowo mam tu nagrane dwa kawałki wideo z tym co się dzieje przy zbliżaniu ręki do zacisków bez przewodów pomiarowych.
Nagranie 1: https://sendvid.com/gpqnj7j0
Nagranie 2: https://sendvid.com/kv18ch1z
Jeśli zewrę wejście to OWON zejdzie do zera, więc musi to gdzieś zbierać...
Zróbmy jakieś pomiary. Na początek 10V z zasilacza:
Teraz najczęściej widywane napięcie u mnie na stanowisku:
Teraz rezystancję pierwszego z brzegu rezystora 1kΩ 1% :
Zadajmy teraz 1V z zasilacza by popłynął prąd przez to 1kΩ 1% pomiar na zaciskach miliamperów:
Zwiększymy napięcie by wymusić prąd 1mA (wg APPA-y) i pomiar:
Teraz przełączamy na ampery i jeszcze podnosimy napięcie. Rezystor w szeregu ten sam:
No to teraz dwa kondensatory też wybrane losowo:
Podświetlanie pola odczytowego:
A teraz wracam do początku i sprawdzam czy te początkowe 340mV to jakiś offset:
Niby nie, ale OWON przy załączeniu zasilania dopiero liczy do tych 300mV. Jednakże pomiar nie jest natychmiast. (Przy wyłączeniu napięcie spada ale to normalne bo zasilacz ma mały kondensator na wyjściu pomimo odłączającego przekaźnika). Ilustruje to nagranie:
Nagranie 3: https://sendvid.com/p87ekex2
I teraz podstawowe pytanie: Co sądzicie o tej wadzie i o zachowaniu multimetru, zważywszy, że pozostałe też nie są żadnymi "aniołkami", aczkolwiek dopiero na niskich zakresach?
ps. Proszę nie pisać: "Kup sobie Anenga

