Metalowa obudówka

Projekty użytkowników forum zarówno sprzętowe, jak i związane z programowaniem w dowolnym języku.
Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Metalowa obudówka

Postautor: gaweł » poniedziałek 29 sty 2018, 20:57

Metalowa obudowa do urządzeń

Stan surowy


Budując kolejne urządzenie, wybrałem się z aparatem fotograficznym do piwnicznego warsztatu. Zwykle często niektóre detale robię z zapasem (bo tak prościej, raz ustawiona technologia i wykonana jakaś drobna seria detali). Tym razem skończyły mi się detale na dno obudowy (robione z blachy ocynkowanej), ale były w formie półproduktu, pasków blachy.
devcase_ilu01.jpg
Krawędź blachy oklejam taśmą papierową (łatwiej po niej jest zaznaczać ołówkiem). Pasek blachy jest pocięty na pojedyncze detale (przy okazji będzie zapas kilku sztuk).
devcase_ilu02.jpg
devcase_ilu03.jpg

Na poszczególnych blaszkach ortogonalnie wyznaczam linię gięcia.
devcase_ilu04.jpg

Blaszki z odrysowaną linią gięcia przechodzą fazę giętarki.
devcase_ilu05.jpg
devcase_ilu06.jpg
devcase_ilu07.jpg

Analogicznie druga strona.
devcase_ilu08.jpg

Sama giętarka ma 20 cm szerokości, więc większych „pudełek” na niej nie da się wykonać.
devcase_ilu09.jpg

Pokrywa górna jest wykonana o ułamek milimetra szersza, by jedna część wchodziła w drugą.
devcase_ilu10.jpg
devcase_ilu11.jpg

Również górna pokrywa jest troszkę dłuższa. Wyjaśnia to szkic koncepcji obudowy. Pokrywa dolna znajduje się pomiędzy ścianką przednią i tylną. Pokrywa górna styka się z ścianką przednią, ale obejmuje ściankę tylną i dodatkowo wystaje na około 2 mm poza nią. Ponieważ typowo ścianki przednie i tylne są robione z alu o grubości 3 mm, to różnica w wymiarze między pokrywami jest 5 mm.
devcase_ilu11a.png
Sama ścianka przednia i tylna są wykonane z alu o grubości 3 mm (wycięte wodą, w zaprzyjaźnionej firmie, na podstawie odręcznego rysunku, kolega zrobił mi rysunek komputerowy i pliki DXF trafiły na water jet cutting).
Po wodnym wycięciu, detale wymagają dopieszczenia pilnikiem.
devcase_ilu12.jpg
devcase_ilu13.jpg
devcase_ilu14.jpg
Dopieszczanie odbywa się w imadle a detal jest otoczy tekturą by nie pozostawić śladów. Krawędzie zewnętrzne → duży płaski pilnik, krawędzie małe i okrągłe → iglak.
devcase_ilu15.jpg
devcase_ilu16.jpg

Obie ścianki z pokrywą dolną łączone są za pomocą kątownika z alu (15 x 15 mm). Potrzebne są 3 sztuki.
devcase_ilu17.jpg

Na początek montowana jest ścianka tylna. W kątowniku wykonane są otwory pod śrubki M3.
devcase_ilu18.jpg

„Fazując palcem” zewnętrzną powierzchnię kątownika oraz krawędź pokrywy wykonany zostaje jeden otwór,
devcase_ilu19.jpg
przez który oba detale są ze sobą skręcone.
devcase_ilu20.jpg

Jak detale nie mają szans przesuwania się między sobą, wykonane są kolejne otwory.
devcase_ilu21.jpg

Wyszło trochę niesymetrycznie, więc drugi otwór poprawia sytuację (w sumie jest niewidoczny).
devcase_ilu22.jpg

Wykorzystując istniejące w kątowniku otwory, wykonane są otwory w ściance tylnej pod śrubki M3. Od zewnątrz wiertłem o średnicy 6 mm otwory są rozwiercone by schował się łeb śruby (śruba z łbem stożkowym).
devcase_ilu23.jpg
devcase_ilu24.jpg

Analogicznie są wykonane kolejne dwa otwory w górnej części ścianki tylnej.
devcase_ilu25.jpg

Można teraz skręcić wszystko razem i sprawdzić „przyleganie” ścianki do pokrywy dolnej.
devcase_ilu26.jpg
devcase_ilu27.jpg
devcase_ilu28.jpg
devcase_ilu29.jpg

Tak miało być, pasuje.
Pora na wykonanie kolejnego detalu, usztywniacza ścianki tylnej i przedniej. Z szerokiego ceownika z alu wycinane są dwa detale.
devcase_ilu30.jpg
devcase_ilu31.jpg

Detale należy dopieścić pilnikiem.
devcase_ilu32.jpg

Analogicznie kolejne dwa detale z kątownika.
devcase_ilu33.jpg

Odpowiednie pary należy skręcić ze sobą. Mocując w imadle otwory można wykonać „jak serce dyktuje”.
devcase_ilu34.jpg
devcase_ilu35.jpg

Otwory rozwiercić, by schowała się śruba z łbem stożkowym.
devcase_ilu36.jpg

Detale można skręcić „na gotowo” (z podkładkami).
devcase_ilu37.jpg

Identycznie druga para detali.
devcase_ilu38.jpg

Przez istniejący otwór z ściance tylnej „zaznaczyć” wiertłem miejsce, na które „patrzy otwór” w ściance.
devcase_ilu39.jpg
devcase_ilu40.jpg

W zaznaczonym miejscu zrobić otwór wiertłem o średnicy 4 mm.
devcase_ilu41.jpg

Od tej chwili istnieje pojęcie detalu lewego i prawego (warto podpisać).
Kolej na ściankę przednią. Będzie ona oklejona odpowiednią nalepką, więc konieczne jest uzdatnienie powierzchni, by była gładka i płaska. Duży płaski pilnik jest nieoceniony. To nic, że powierzchnia zostanie porysowana.
devcase_ilu42.jpg
devcase_ilu43.jpg
devcase_ilu44.jpg

Do ścianki będzie przymocowany kątownik (a dokładnie dwa pozostałe). Dolny kątownik łączy detale. Górna pokrywa opiera się na ściance tylnej, więc wystarczy jeden. W przypadku panelu z przodu, dolny kątownik łączy, natomiast górny jest niezbędny by górna pokrywa miała swoje podparcie i nie uginała się. Tu również jest inny sposób mocowania, żadna pokrywa nie obejmuje ścianki przedniej zaś ona sama na około „wystaje” poza pokrywy.
W imadle oba detale (ścianka i odpowiedni kątownik) są ze sobą unieruchomione. Ponieważ z góry i z dołu ścianka ma „wystawać” ponad pokrywę o 1..2 mm, to drugi kątownik może posłużyć za wzorzec grubości. Na jednym końcu należy doprowadzić do sytuacji, gdzie pod palcem nie jest wyczuwalna różnica pomiędzy powierzchnią dołożonego kątownika a krawędzią ścianki przedniej (górna krawędź).
devcase_ilu45.jpg
devcase_ilu46.jpg

Robimy otwór i skręcamy detale śrubką (detale przestają się między sobą przesuwać).
Analogicznie na drugim końcu.
devcase_ilu47.jpg
devcase_ilu48.jpg

Dołączony kątownik przysłania otwór na włącznik. Trzeba go przekonać, by ustąpił i nie przeszkadzał innym.
devcase_ilu49.jpg

Wycięcie można wykonać pilarką. Ma ona możliwość ustawienia głębokości cięcia, więc bez obaw, że przetnie detal na dwa kawałki, można wykonać pierwszego sznyta i z opuszczoną tarczą przesunąć detal w bok.
devcase_ilu50.jpg

Przesuwając doprowadzamy do sytuacji, gdzie boczna część zęba piły staje się tnąca (dla niewielkich głębokości to dobrze działa).
devcase_ilu51.jpg

Finał jest taki:
devcase_ilu52.jpg

W identyczny sposób postępujemy dla dolnej krawędzi.
devcase_ilu53.jpg
devcase_ilu54.jpg
devcase_ilu55.jpg

Po skręceniu detali mamy:
devcase_ilu56.jpg
devcase_ilu57.jpg
devcase_ilu58.jpg
devcase_ilu59.jpg
devcase_ilu60.jpg

Można przymierzyć pokrywę górną. Naddatek wysokości pokrywy jest wystarczający (później będzie ona obcięta).
devcase_ilu61.jpg
devcase_ilu62.jpg
devcase_ilu63.jpg
devcase_ilu64.jpg
devcase_ilu65.jpg
devcase_ilu66.jpg
devcase_ilu67.jpg
devcase_ilu68.jpg
devcase_ilu69.jpg

Z grubsza wszystko przylega, tak jak miało być.
Czas na wykonanie przednich uchwytów. Z płaskownika 15 x 3 mm oraz pręta 10 x 10 mm wycięte są po dwa detale z naddatkiem długości.
devcase_ilu70.jpg

W płaskowniku we właściwym miejscu wykonany jest otwór (jeden) i skręcony z panelem przednim.
devcase_ilu71.jpg

Traktując otwór w panelu jako wzornik, wykonane są dwa drugie otwory.
devcase_ilu72.jpg
devcase_ilu73.jpg
devcase_ilu74.jpg

Do nawiercenia otworu w pręcie, ustawiona zostaje głębokość wiercenia (by nie przewiercić na wylot) i zmieniamy wiertło na 2.5 mm średnicy (będzie gwint do śrubek M3).
devcase_ilu75.jpg

Po wywierceniu otworu w ruch idzie gwintownik.
devcase_ilu76.jpg

Po nagwintowaniu i skręceniu, drugi otwór można potraktować jako ustalający. Zostaje nawiercony i nagwintowany drugi otwór.
devcase_ilu77.jpg
devcase_ilu78.jpg
devcase_ilu79.jpg

Identycznie drugi uchwyt.
W wykonane otwory będą wkręcone odpowiednie śruby. Zostają one wykonane z nagwintowanego pręta kupowanego na metry. Po odcięciu odpowiednich kawałków, końcówki (uszkodzone przez nożówkę) należy naprawić (ile to człowiek w swoim życiu musi ponaprawiać :) ).
devcase_ilu80.jpg

Przed wkręceniem w otwór dajemy kropelkę kleju.
devcase_ilu81.jpg

I wkręcamy (do oporu). Odpowiednie tulejki były jeszcze w zapasie, więc bez większych problemów można zrobić przymiarkę.
devcase_ilu82.jpg
devcase_ilu83.jpg
devcase_ilu84.jpg

Teraz należy odciąć naddatek od rączek. Po zaznaczeniu odpowiednich krawędzi
devcase_ilu85.jpg
devcase_ilu86.jpg

Wiadomo, gdzie należy uciąć.
devcase_ilu87.jpg

Do obcięcia używam pilarki. Warto detal trzymać przez grube rękawice (nie ze względy na zimową porę), trochę się grzeje (w sumie gabaryt detalu niewielki → niewielka pojemność cieplna, więc parzy w łapy). Po obcięciu, rzeczywistość trochę trzeba poprawić pilnikiem.
devcase_ilu88.jpg

No i mamy „stan surowy” obudowy.
devcase_ilu89.jpg
devcase_ilu90.jpg


-------------- Edytka ------------------------------------------
Coś mi się fotki poprzestawiały.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony poniedziałek 29 sty 2018, 21:42 przez gaweł, łącznie zmieniany 1 raz.

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Awatar użytkownika
wojtek
Geek
Geek
Posty: 1959
Rejestracja: piątek 04 wrz 2015, 09:03
Lokalizacja: JO90JK

Re: Metalowa obudówka

Postautor: wojtek » poniedziałek 29 sty 2018, 21:10

Piękna robota ale to tylko potwierdza co wiem od dawna - nigdy nie zrobię obudowy z metalu ani w zasadzie innej ( z małym wyjątkiem druku 3D) bo do tego trzeba mieć miejsce odpowiednie np piwnica (no niby mam ale dosłownie o wymiarach 1.2x2m), doprowadzony tam prąd (nie tylko żarówka) no i narzędzia (to akurat jest ta mniejsza dolegliwość), pomijam juuż całkiem kwestie cierpliwości do takich prac.
73 Wojtek

Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Metalowa obudówka

Postautor: gaweł » poniedziałek 29 sty 2018, 21:19

No, wiesz, staram się być samowystarczalny (chociaż coraz trudniej mi to idzie, bo przykładowo kiedyś robiłem sam PCB, dzisiaj odpuszczam). Tak z drugiej strony, to, jak wspomniałeś "kwestia cierpliwości" to jakaś forma lekcji pokory. Wiesz ile razy mi nie wyszło, zanim zaczęło wychodzić?

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Awatar użytkownika
piotrek
Newb
Newb
Posty: 87
Rejestracja: niedziela 05 lis 2017, 02:46

Re: Metalowa obudówka

Postautor: piotrek » poniedziałek 29 sty 2018, 21:42

Słowa uznania za realizację, bo zdaje sobie sprawę jaka to trudna sztuka - sam robię obudowy z blachy ocynk 0,75mm i wiem co to znaczy :) W swoich konstrukcjach próbowałem chyba wszystkich połączeń: lutowanie, spawanie, skręcanie, nitowanie. Obecnie pracuję nad pewnym wynalazkiem, gdzie stosuję tylko połączenia skręcane - najpierw wybijam gwoździem otwór a później gwintuję go, przeważnie gwint M4 i krótkie wkręty 6mm. Najważniejsze w takich obudowach to dobre przemyślenie na początku gdzie co ma być i gdzie dać wzmocnienie, żeby całość była prosta i nic się nie gięło.
Może kiedyś wrzucę pare fotek swoich konstrukcji.
Pytanie czym później malujesz obudowy? Dajesz najpierw podkład później lakier, czy zlecasz to w zakładzie?

Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Metalowa obudówka

Postautor: gaweł » poniedziałek 29 sty 2018, 21:47

piotrek pisze:Pytanie czym później malujesz obudowy? Dajesz najpierw podkład później lakier, czy zlecasz to w zakładzie?

Nie maluję. Dno jest z blachy ocynkowanej i takie pozostaje. Górna pokrywa ma "fabryczną" fakturę i kolor. To blacha 0,3mm używana do krycia dachów. Jest na gotowo (są różne faktury i kolory).
W kwestii czołówek :arrow: będzie w kolejnym odcinku.

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Metalowa obudówka

Postautor: gaweł » środa 31 sty 2018, 23:58

Metalowa obudowa do urządzeń

Stan wykończony


Dysponując obudową w wersji „surowej”, należy uzupełnić dotychczasową budowle i uzyskać stan „wykończony”, czyli wyposażyć w podstawowe elementy i zadbać o „ładny efekt wizualny” (z tą ładnością, to jak zwykle bywa jest to kwestią punktu widzenia: jedni gustują w blondynkach inni w brunetkach).
Na początek należy doprowadzić do budowy zasilanie, bez prądu elektronika słabo działa. Robimy „trzymacz” do kabla zasilającego, by nie dał się łatwo wyszarpnąć. W tym celu z kwadratowego pręta odcięte zostają dwa niewielkie kawałki.
devcase2_ilu01.jpg

Po uzdatnieniu ich pilnikiem, przez oba należy wykonać współosiowe otwory.
devcase2_ilu02.jpg

Po wykonaniu jednego, detale należy skręcić śrubą i przez tak unieruchomione wykonać drugi otwór.
devcase2_ilu03.jpg

Będzie to trzymacz do kabla zasilającego, który ma następujące wymiary:
devcase2_ilu04.jpg
devcase2_ilu05.jpg

Rzutuje to na rozstaw dwóch niewielkich otworów w trzymaczu. Miejsce wiercenia zostaje napunktowane i zostają wykonane otwory.
devcase2_ilu06.jpg
devcase2_ilu07.jpg

Po rozłożeniu, pozostający „ząbek” jest usunięty pilnikiem powstaje szczelina na zaciśnięcie przewodu.
devcase2_ilu08.jpg
devcase2_ilu09.jpg

Zostało zamocować trzymacz i zrobić otwór w tylnej ściance (tradycyjnie: pierwszy otwór, później unieruchomienie detalu i drugi otwór.
devcase2_ilu10.jpg
devcase2_ilu11.jpg
devcase2_ilu12.jpg

devcase2_ilu13.jpg
devcase2_ilu14.jpg

Mając nieprzykręconą ściankę tylną można zadba o „stan optyczny” jej powierzchni. Detal należy zamocować, by nie przesuwał się (tak by ułamkowomolimetrowo wystawał powyżej imadła).
devcase2_ilu15.jpg

Do pracy zostaje zaprzęgnięta szlifierka oscylacyjna z papierem o gradacji 150 (to determinuje ziarnistość rys).
devcase2_ilu16.jpg
devcase2_ilu17.jpg

Efekt jest taki (tu celowo część powierzchni nie została zmatowiona papierem ściernym).
devcase2_ilu18.jpg

Finał.
devcase2_ilu19.jpg

Można skręcać na gotowo.
devcase2_ilu20.jpg
devcase2_ilu21.jpg

Teraz pokrywa górna. Po złożeniu całości, należy czymś ostrym zaznaczyć krawędź cięcia (z obu stron).
devcase2_ilu22.jpg
devcase2_ilu23.jpg

Naddatek blachy zostaje usunięty.
devcase2_ilu24.jpg

Na jednym końcu (tył u dołu) ścięty zostaje ostry róg (by obudowa nie była niedotykalska).
devcase2_ilu25.jpg

Po demontażu przedniego panelu, jego widoczne części zostaję „porysowane” papierem ściernym.
devcase2_ilu26.jpg
devcase2_ilu27.jpg

W panelu przednim wystarczy „zapolerować papierem ściernym” część widoczną, czyli „uszy”do zamocowania w stelażu.
Czas na frontpanel. Zostranie on „przyozdobiony” nalepką. Wcześniej przygotowana (ta jest wykonana przez specjalistyczny zakład małej poligrafii, gdyż jej gabaryt przekracza format A4 a taką mam drukarkę). Można wykonać wydruk na samolepnej transparentnej folii do drukarek. Sam wydruk należy „zalaminować” drugim arkuszem. W ten sposób rysunek jest zabezpieczony przez wszelkimi rozpuszczalnikami i innymi cieczami mogącymi zepsuć rysunek. W moim przypadku wydruk jest na białej, nieprzezroczystej filii, która jest zalaminowana drugą warstwą folii transparentnej.
Przed przyklejeniem, detal należy umyć z płynem do zmywania naczyń.
devcase2_ilu28.jpg
devcase2_ilu29.jpg

Część nalepki należy odciąć (boki).
devcase2_ilu30.jpg

Do przyklejenia przydatna jest szyba. Do której mocowany jest detal obudowy.
devcase2_ilu31.jpg

Ta nalepka ma „agresywny” klej, więc by ją przykleić, blachę należy zwilżyć wodą (klej jak łapnie, to już słabo puszcza a na wodzie można przesuwać).
devcase2_ilu32.jpg

Po spozycjonowanoiu (pomocne jest podświetlenie od spodu, można zgrać otwory z rysunkiem). Pomocne są również niewielkie czarne kreski na bocznych brzegach, które odpowiadają wysokości panelu. Spod nalepki należy wycisnąć wodą i zagiąć brzegi.
devcase2_ilu33.jpg
devcase2_ilu34.jpg

Nożykiem ponacinać „koperty” w miejscach otworów, zagiąć części na drugą stronę. Przymocować przewidziane detale i skręcić w całość.
devcase2_ilu35.jpg
devcase2_ilu36.jpg
devcase2_ilu37.jpg
devcase2_ilu38.jpg

Przykręcić gumowe nóżki.
devcase2_ilu39.jpg
devcase2_ilu40.jpg

Wyregulować „nachylenie” frontpanelu, przez regulację śrubą (po obu stronach).
devcase2_ilu41.jpg

Podobnie jest ze ścianką tylną, Tutaj użyta jest taka długa nakrętka, która
devcase2_ilu42.jpg

zostaje nakręcona na odpowiednią śrubę wraz z nakrętką kontrującą. Z drugiej strony jest wkręcona zwykła śruba z nakrętkami kontrującymi.
devcase2_ilu43.jpg

Mamy obudowę w stanie wykończonym. Pozostaje się wprowadzić.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Awatar użytkownika
matty24
User
User
Posty: 314
Rejestracja: sobota 31 paź 2015, 20:11
Lokalizacja: Małopolska

Re: Metalowa obudówka

Postautor: matty24 » czwartek 01 lut 2018, 14:08

O Panie... chapeau bas. W życiu bym nie pomyślał, że można takie coś zrobić w garażu. Estetyka na wysokim poziomie podobnie jak umiejętności. Świetny efekt.

Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Metalowa obudówka

Postautor: gaweł » czwartek 01 lut 2018, 14:50

matty24 pisze:O Panie... chapeau bas. W życiu bym nie pomyślał, że można takie coś zrobić w garażu. Estetyka na wysokim poziomie podobnie jak umiejętności. Świetny efekt.

Jak widać można, dużo można. Potrzebne są jedynie dobre chęci, trochę determinacji i wyobraźni. To, że panuje opinie, że precyzyjne rzeczy można tylko zrobić w fabryce są ograniczeniem w umyśle, tworzyć każdy może, tylko trzeba przełamać barierę we własnym umyśle.

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Metalowa obudówka

Postautor: gaweł » środa 21 lut 2018, 21:37

Metalowa obudowa do urządzeń

Czas na zamieszkanie

Jedyna towarzyszka w zmaganiach
https://www.youtube.com/watch?v=Eh20YY-dFOQ

Ostatecznym celem budowy jest zasiedlenie, więc nadchodzi czas na zamieszkanie w nowym lokum.
W pierwszej kolejności należy zadbać o frontpanel. Do odpowiedniej płytki PCB lutuję przewody.
devcase3_ilu01.jpg

Na ich końcach zakuwam odpowiednie końcówki.
devcase3_ilu02.jpg

Finalnie powstaje złącze na GOLDPINY.
devcase3_ilu03.jpg

Do płytki przyklejam odpowiedni dystans (taki kawałek samoprzylepnego jakiegoś plastyku).
devcase3_ilu04.jpg

Stworzy on odpowiedni odstęp wystających elementów w PCB od metalowej obudowy. Po włożeniu od frontu LED'ów z odpowiednim klipsem, przylutowaniu, panel zyskuje stabilne mocowanie.
devcase3_ilu05.jpg

W obudowie w odpowiednim miejscu mocowane jest złącze do napięć sieciowych. Pod złączem umieszczona jest odpowiednia izolacja (jest transparentna).
devcase3_ilu06.jpg

Kolejnym elementem wyposażenia jest gniazdo bezpiecznikowe.
devcase3_ilu07.jpg

Czas na rozwiązanie zasilania. Na głównym PCB znajduje się właściwy stabilizator napięcia wraz z niezbędnymi elementami (zawiera na wlocie mostek prostowniczy → całość jest zasilana napięciem przemiennym). Niezbędne jest zainstalowanie jedynie odpowiedniego transformatora. By całość była mechanicznie stabilna wolność transformatora zostaje ograniczona. Za pomocą takiej klejącej się z obu stron taśmy gumowej
devcase3_ilu08.jpg

owinięte zostaje trafo.Teraz nie ma możliwości przesuwania się.
devcase3_ilu09.jpg

Trafo zostaje wyposażone w przewody, w końcu energia musi mieć jakąś możliwość by móc płynąć.
devcase3_ilu10.jpg

Będzie ono zamocowane za pomocą obejmy
devcase3_ilu11.jpg

W odpowiednim miejscu obudowy
devcase3_ilu12.jpg

są wykonane otwory. Będą one współgrać z obejmą mocującą. Tutaj jest dość istotny element. Pomiędzy obudową (metalową) z trafem należy umieścić przekładkę izolacyjną. Samo trafo będzie umocowane w ten sposób, że wyprowadzenia pracujące po stronie 230VAC będą u dołu (izolowane od dna przez przekładkę). Całość będzie spełniać wymagania bezpieczeństwa. Wiadomo, że igranie z energią może być czasami tragiczne w skutkach a z pewnością bardzo bolesne.
Ostatnim elementem zasilania jest dodanie do obwodu włącznika na frontpanelu. Do tego zostały przygotowane odpowiednie przewody:
devcase3_ilu13.jpg
devcase3_ilu14.jpg

Kompletny montaż daje następujący efekt:
devcase3_ilu15.jpg
devcase3_ilu16.jpg

Nadeszła chwila prawdy. Pierwsze odpalenie i … nic się nie dzieje. Weryfikacja rzeczywistości za pomocą omomierza ujawnia prawdę. No, tak, zapomniałem zamontować bezpiecznik w oprawce do bezpieczników. Jak widać zbytni pośpiech nie służy, bo możne coś ważnego umknąć uwadze.
Po poprawce, kolejne uruchomienie. Działa, to znaczy świeci dioda LED od zasilania, znaczy, prąd dochodzi gdzie trzeba. Ponieważ w układ CPLD nie ma wgranych żadnych danych konfiguracyjnych, żadna dioda LED nie świeci (poza zieloną diodą sygnalizującą zasilanie). Chciałem sprawdzić poprawność przyłączenia forntpanelu. Więc drutem glebowym (jeden koniec przyłączony do GND) przejechałem po wyprowadzeniach układu scalonego sterującego diodami LED (diody świecą, gdy na wyjściu wspomnianego układu jest stan logicznego zera). Kolejne diody grzecznie zaświeciły. Ponieważ zasilanie VCC jest blisko wyprowadzeń sterujących LED'ami, niechcący zaczepiłem drutem glebowym o wyprowadzenie VCC. Umarł stabilizator napięcia (jakoś nie przepadam za zastosowanym układem ST1S10). Etyka nie pozwala zacytować wypowiedzianych słów. Jednak pojawiające się przeszkody nie powinny podgrzewać emocji a opanowanie jest ważną sztuką w pracach inżynierskich. Jest to jedyna konstrukcja, gdzie ten układ nie umarł na dzień dobry, chociaż wszędzie jest ta sama sieć połączeń i w sumie nie bardzo wiem, dlaczego ten układ tak wierzga i utrudnia życie. W końcu nie ma obowiązku, bym go tolerował, ale skoro już jest, to zadbam, by pomimo wszystko robił to co do niego należy, choć to jak się okazuje nie jest proste. Hot air, troszkę cierpliwości i jest nowa obsada. Kolejne odpalenie i większa uwaga nad realizowanymi czynnościami. Działa, to znaczy działa stabilizator napięcia, bo w sumie wyprodukowane jest 5VDC i 3.3VDC. To pozwala z nadzieją i ufnością spojrzeć w przyszłość, w końcu czeka nas trochę współdziałania i kooperacji.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 682
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Metalowa obudówka

Postautor: gaweł » środa 10 kwie 2019, 19:43

Ciąg dalszy jest w oddzielnym wątku

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse


Wróć do „DIY”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości