Witam
pewnego czasu dowiedziałem o metodzie demontażu układów scalonych smd , metodą nadcinania nóżek o koła układu skalpelem lub nożem do tapet , do momentu odpadnięcia układu , potem nóżki wylutuwuje się
szukam filmiku demonstruje tą metodę demontażu układu smd.
Demontaż układów smd metodą nadcinania pinów
Re: Demontaż układów smd metodą nadcinania pinów
Jak masz precyzyjne cążki i niezbyt gesty raster to możesz również po prostu odciąć po kolei piny od korpusu, to zresztą dotyczy również elementów tht, a potem grotem po prostu ściągasz pozostałość z padów.
- Grzegorz...
- User

- Posty: 462
- Rejestracja: piątek 09 paź 2015, 18:57
Re: Demontaż układów smd metodą nadcinania pinów
Powiem tak, że metoda niby jak każda inna, ale musisz być oczywiście w 100% pewny, że układ "umarł".
Jednak ja nigdy nie lubiłem tak destrukcyjnych metod. Lepiej kupić odpowiednią cynę, która długo trzyma temperaturę i zalać wszystkie nóżki po czym podnosimy układ.
Jednak ja nigdy nie lubiłem tak destrukcyjnych metod. Lepiej kupić odpowiednią cynę, która długo trzyma temperaturę i zalać wszystkie nóżki po czym podnosimy układ.
Re: Demontaż układów smd metodą nadcinania pinów
Miałem zaproponować dokładnie to co Wojtek podał - podnosimy sobie każdy pin i ładnie wyciągamy. Ewentualnie jak chcesz bardzie destrukcyjnie to możesz je pourywać zamiast podnosić 
Możesz poćwiczyć na jakiś płytach głównych z kompa najpierw itp zanim docelowo tak zrobisz.
Nawiasem - a co się zepsuło?
Możesz poćwiczyć na jakiś płytach głównych z kompa najpierw itp zanim docelowo tak zrobisz.
Nawiasem - a co się zepsuło?
Nowy blog o tematyce embedded -> https://www.embedownik.pl/
Re: Demontaż układów smd metodą nadcinania pinów
foreste pisze:pewnego czasu dowiedziałem o metodzie demontażu układów scalonych smd , metodą nadcinania nóżek o koła układu skalpelem lub nożem do tapet ,
Nie jest to chyba dobry pomysł. Ważne jest by rozumieć istotę swoich działań. Przecinając nóżkę układu szczypcami lub nożyczkami warto zauważyć, że z punktu widzenia czystej mechaniki wywierasz narzędziem pewne siły na to wyprowadzenie. O ile nóżka jest mocno osadzona w obudowie scalaka, to na drugim końcu nie jest już tak różowo. Masz przylutowaną nogę do ścieżki/pada. Jaka jest siła "trzymania się" ścieżki do laminatu. Jest generalnie proporcjonalna do powierzchni "trzymania". Te są niewielkie więc nacinając nadwyrężasz trzymanie się ścieżki do laminatu.
Obecnie to mam lutownicę z nadmuchem gorącym powietrzem, więc nie mam problemów. Odlutowuję scalaki bez uszczerbku. Kiedyś w takich sytuacjach posiłowałem się innymi rozwiązaniami. Zależy. czy chcesz zadbać o odlutowywany scalak czy zależy ci na płytce PCB. Jeżeli zależy ci scalaku, to możesz użyć "opalarki do farb". Przy okazji odzyskasz parę elementów obok
Jeżeli zależy ci na PCB, to masz dwa rozwiązania. Możesz wziąć zwykłą igłę krawiecką i osadzić ją w kawałku drewienka. Grzejesz poszczególne PADY i igłą podnosisz go do góry (niklowana stalowa igła słabo się lutuje więc nie przyklei ci się do nóżki). I tak każdy do końca. Efekt jest taki, że scalak będzie miał pogięte nóżki, ale PCB ucierpi najmniej. Inny wariant to taki, że bierzesz zwykłą żyletkę (taką "starożytną" najlepiej już zużytą bo będzie lekko "tłusta"). Nożyczkami przecinasz ją tak by uzyskać wąski spiczasty czubek na szerokość 2..3 padów. Grzejesz każdego pada i wciskasz (od strony zaostrzonej) między nóżkę i PAD na PCB. Grzejesz następny i przesuwasz żyletkę. Stal żyletki nie lutuje się, więc stygnąca cyna nie połączy się z żyletką ani od strony PAD'u ani wyprowadzenia. I tak na około.
Trochę upierdliwe, ale działa, sprawdziłem na sobie, kiedyś tak robiłem.
Natomiast odcinanie nóżek można robić w przypadku montaży przewlekanego, gdyż przy PCB jednostronnej, to nie działasz siłami odrywającymi miedź od laminatu. W przypadku PCB dwustronnych, to siła trzymania miedzi do laminatu jest duża, masz metalizację i sporo cyny wlanej w otwór. To stanowi "spory blok metalu", więc wytrzyma.
Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse
- Grzegorz...
- User

- Posty: 462
- Rejestracja: piątek 09 paź 2015, 18:57
Re: Demontaż układów smd metodą nadcinania pinów
Gaweł.
Wg. mnie za dużo kombinowania.
Na prawdę cyną o niskiej temperaturze topnienia bez problemu wymontowujesz układy SMD 200 nóżek i więcej w kilka chwil.
Kiedyś nazywało się to "chip quick" dziś nie wiem jak, ale na pewno można znaleźć.
Ja kupuję ją na metry/centymetry w sklepie w Gdańsku.
Wg. mnie za dużo kombinowania.
Na prawdę cyną o niskiej temperaturze topnienia bez problemu wymontowujesz układy SMD 200 nóżek i więcej w kilka chwil.
Kiedyś nazywało się to "chip quick" dziś nie wiem jak, ale na pewno można znaleźć.
Ja kupuję ją na metry/centymetry w sklepie w Gdańsku.
Re: Demontaż układów smd metodą nadcinania pinów
dambo pisze:Miałem zaproponować dokładnie to co Wojtek podał - podnosimy sobie każdy pin i ładnie wyciągamy. Ewentualnie jak chcesz bardzie destrukcyjnie to możesz je pourywać zamiast podnosić
Możesz poćwiczyć na jakiś płytach głównych z kompa najpierw itp zanim docelowo tak zrobisz.
Nawiasem - a co się zepsuło?
Zepsuł mi się kl25ż procek po pomiarze pobierania prądu przez ds18b20 tak zwariował ze na kod gpio nie reagowało
wczoraj wieczorem układ wyciąłem ,pady są całe i raczej żadna ścieżka nie jest
przecięta (miernikiem przedzwoniłem wszystkie pady).
W sumie to mój ulubiony jest zestaw,mam mniej problemow z nim w środowisku mbed ,nucleo mam czasami problemy np ostatnio źle czyta czujniki ds18b20 na poprawnym kodzie ,zamiast temp ~24c mam -100c .
♫,♫.¨♫
Wróć do „Podstawy elektroniki - teoria i praktyka”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


