Rozwiązania retro
: poniedziałek 10 cze 2019, 21:45
W 2005 roku, co chyba nie jest żadną tajemnicą, rozpocząłem pracę
nad swoją pierwszą książką. Nie ukrywam, było to spore wyzwanie. Koncepcja
zmieniała się kilka razy. Praktycznie w ostatniej chwili zaszły zmiany: tekst
poświęcony prockowi AT90S8515 został dopasowany do ATMEGA8515. Ileś pracy
poszło w kubeł, ale nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre. Dało to jakiś
bagaż doświadczeń by nie popełniać ponownie tych samych błędów. Nie warto
skupiać się nad przeszłością a właśnie ten procek (AT90S8515) ustępował miejsca
nowemu. Dzisiaj po kilkunastu latach mam kolejne wyzwanie: nowa książka
Nie będzie ona poświęcona nowoczesnym prockom (czyli czytaj: STM32... lub
coś podobnego). Obecnie na księgarskich pułkach stoi wiele takich pozycji,
kolejna nie służy niczemu.
Moim celem bardziej staje się „historia i filozofia”. Odkurzam swoje stare CD'ki,
stare przemyślenia, stare konstrukcje. Jak patrzę na te stosiki, jest z czego
wybierać. Wymaga to rewitalizacji i trochę uwspółcześnienia.
CANNON [DOLORES]https://www.youtube.com/watch?v=wam-oMub8EU
Aktualnie kompletuję materiał. Zawsze można w tym znaleźć coś ciekawego. Przykładowo, konstrukcja datowana na 2005. Nie da się zaprzeczyć, że inspiracją do tej konstrukcji były rozmowy z Nataszą. Tak, ta, którą wszyscy znamy. O ile pamiętam jej słowa: będziesz miał coś do podlewania ogródka w jakimś cyklu czasowym. Daleko to nie odbiegło od tej sugestii. Dzisiaj ten divajs jest przeznaczony do załączania obciążeń między taryfą dzienną a nocną (mam licznik energii dwutaryfowy, więc w nocy i w weekendy mam tańszy prąd).
O ile sama konstrukcja wokół procka nie w sobie nic nadzwyczajnego, to warto jednak zwrócić uwagę na elementy, które typowo są wręcz pomijane milczeniem – zasilacz.
No ale po kolei.Jednostka centralna: żadne himalaje osiągnięć inżynierskich.Układ RTC również.Obsługa wyświetlacza VFD jest realizowana w dwóch wariantach:Samą lampę można obsługiwać na kilka sposobów. Możliwym rozwiązaniem jest zastosowanie gotowca (jak przykładowo MAX6931, dostałem go jako próbki, w sumie 2 sztuki, od MAXIM ze Stanów, poprosiłem → przyszło). To takie proste.Jakkolwiek jest to fajne rozwiązanie, ma jedną wadę. Gdybym założył się o piwo, na czym polega ta wada, to są duże szanse, że nie straciłbym piwa. Zastosowanie gotowca nie daje wiedzy, co do szczegółów. Daje końcowy efekt, bo działa ale, co się dzieje „w środku” – nie wiadomo. Inne rozwiązanie:i wszystko widać jak na dłoni.Interfejs szeregowy do procka. No tu jest trochę nietypowe rozwiązanie.Niejako zrównoleglone RS232 i RS485 na jednym kanale szeregowym? Pomimo, że pewnych rzeczy nie widać na pierwszy rzut oka, niektóre działania mają jakiś sens. W tym przypadku, to urządzenie jest wpięte w magistralę RS485 i normalnie sobie gawędzi z zresztą świata. Czasami zachodzi potrzeba (ot choćby korekty ustawienia czasu) podejść z lapkiem (RS232) i coś tam zmienić. Chwilowy brak komunikacji na RS485 nie wnosi dużych perturbacji. Cały protokół jest tak skonstruowany, że to ustoi, najwyżej przez jakąś chwilę będzie coś niedostępne. Kombinacja klawiszowa na frontpanelu i procek przełącza się na RS232 i jest gotowy do dalszej współpracy.
Zasilacz:z jednego napięcia na wyjściu trafa 10VAC daje +12VDC na cewki przekaźników, +5VDC na procka, około 3,5VDC na żarzenie lampy oraz 28VDC napięcia anodowego na lampę. Konstrukcja jego jest skrzyżowaniem klasycznego rozwiązania z powielaczem napięcia. Jego autor, nie jest to moja bajka, zezwolił mi na publikację.
Skoro jest urządzenie, to rzecz jasna jest projekt PCB. Całość składa się z odpowiedniego zespołu:W realnym świecie to jest tak:
Kawałek softu:
nad swoją pierwszą książką. Nie ukrywam, było to spore wyzwanie. Koncepcja
zmieniała się kilka razy. Praktycznie w ostatniej chwili zaszły zmiany: tekst
poświęcony prockowi AT90S8515 został dopasowany do ATMEGA8515. Ileś pracy
poszło w kubeł, ale nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre. Dało to jakiś
bagaż doświadczeń by nie popełniać ponownie tych samych błędów. Nie warto
skupiać się nad przeszłością a właśnie ten procek (AT90S8515) ustępował miejsca
nowemu. Dzisiaj po kilkunastu latach mam kolejne wyzwanie: nowa książka
Nie będzie ona poświęcona nowoczesnym prockom (czyli czytaj: STM32... lub
coś podobnego). Obecnie na księgarskich pułkach stoi wiele takich pozycji,
kolejna nie służy niczemu.
Moim celem bardziej staje się „historia i filozofia”. Odkurzam swoje stare CD'ki,
stare przemyślenia, stare konstrukcje. Jak patrzę na te stosiki, jest z czego
wybierać. Wymaga to rewitalizacji i trochę uwspółcześnienia.
CANNON [DOLORES]https://www.youtube.com/watch?v=wam-oMub8EU
Aktualnie kompletuję materiał. Zawsze można w tym znaleźć coś ciekawego. Przykładowo, konstrukcja datowana na 2005. Nie da się zaprzeczyć, że inspiracją do tej konstrukcji były rozmowy z Nataszą. Tak, ta, którą wszyscy znamy. O ile pamiętam jej słowa: będziesz miał coś do podlewania ogródka w jakimś cyklu czasowym. Daleko to nie odbiegło od tej sugestii. Dzisiaj ten divajs jest przeznaczony do załączania obciążeń między taryfą dzienną a nocną (mam licznik energii dwutaryfowy, więc w nocy i w weekendy mam tańszy prąd).
O ile sama konstrukcja wokół procka nie w sobie nic nadzwyczajnego, to warto jednak zwrócić uwagę na elementy, które typowo są wręcz pomijane milczeniem – zasilacz.
No ale po kolei.Jednostka centralna: żadne himalaje osiągnięć inżynierskich.Układ RTC również.Obsługa wyświetlacza VFD jest realizowana w dwóch wariantach:Samą lampę można obsługiwać na kilka sposobów. Możliwym rozwiązaniem jest zastosowanie gotowca (jak przykładowo MAX6931, dostałem go jako próbki, w sumie 2 sztuki, od MAXIM ze Stanów, poprosiłem → przyszło). To takie proste.Jakkolwiek jest to fajne rozwiązanie, ma jedną wadę. Gdybym założył się o piwo, na czym polega ta wada, to są duże szanse, że nie straciłbym piwa. Zastosowanie gotowca nie daje wiedzy, co do szczegółów. Daje końcowy efekt, bo działa ale, co się dzieje „w środku” – nie wiadomo. Inne rozwiązanie:i wszystko widać jak na dłoni.Interfejs szeregowy do procka. No tu jest trochę nietypowe rozwiązanie.Niejako zrównoleglone RS232 i RS485 na jednym kanale szeregowym? Pomimo, że pewnych rzeczy nie widać na pierwszy rzut oka, niektóre działania mają jakiś sens. W tym przypadku, to urządzenie jest wpięte w magistralę RS485 i normalnie sobie gawędzi z zresztą świata. Czasami zachodzi potrzeba (ot choćby korekty ustawienia czasu) podejść z lapkiem (RS232) i coś tam zmienić. Chwilowy brak komunikacji na RS485 nie wnosi dużych perturbacji. Cały protokół jest tak skonstruowany, że to ustoi, najwyżej przez jakąś chwilę będzie coś niedostępne. Kombinacja klawiszowa na frontpanelu i procek przełącza się na RS232 i jest gotowy do dalszej współpracy.
Zasilacz:z jednego napięcia na wyjściu trafa 10VAC daje +12VDC na cewki przekaźników, +5VDC na procka, około 3,5VDC na żarzenie lampy oraz 28VDC napięcia anodowego na lampę. Konstrukcja jego jest skrzyżowaniem klasycznego rozwiązania z powielaczem napięcia. Jego autor, nie jest to moja bajka, zezwolił mi na publikację.
Skoro jest urządzenie, to rzecz jasna jest projekt PCB. Całość składa się z odpowiedniego zespołu:W realnym świecie to jest tak:
Kawałek softu:
