[SANWA] Multitester Sanwa JP-5 z 1966
: niedziela 29 kwie 2018, 23:02
#slowanawiatr
♪ ♬ ☘ Moja muzyka do kodowania ☘ ♬ ♪
♫ ♩ ♪ Ignea ⚡ ☘ ⚡ The Sign of Faith ♪ ♩ ♫
https://youtu.be/rb8NqzpYrGM
Szczęścia chodzą parami
Tą parafrazą oklepanego powiedzonka pragnę rozpocząć prezentację znajd, które przypadły mi w udziale w ramach ostatniej wymiany handlowej za przerośnięty wyświetlacz VFD i nieco innej szklanej drobnicy. Kolejne paciorki za perły, co prezentuje zdjęcie poniżej.

Jako pierwszy z tej cudnej parki wystąpi megapocieszny miernik uniwersalny japońskiej firmy Sanwa, model JP-5.
Kwitnąca Wiśnia Retro
Wszelkie informacje o firmie `Sanwa Electric Instrument` i jej historii są łatwo dostępne w Internecie:
https://en.wikipedia.org/wiki/Sanwa_Electronic
https://overseas.sanwa-meter.co.jp , jej produkty są równie znane. Tylko że te współczesne. Ich urządzenia z przeszłości owszem pojawiają się na kolekcjonerskich aukcjach, ale z dostępnością dokumentacji czy choćby najbardziej podstawowych instrukcji użytkownika jest bardzo różnie, często słabo. Do takich właśnie należy przyrząd JP-5, klasyfikowany ze względu na klasę dokładności jako tzw. `multitester` i kierowany do odbiorców typu szkoły i hobbyści. Na podstawie zdjęć udało mi się wyszukać kilka stron, na których występuje JP-5, oto najciekawsze, po przepuszczeniu przez translator online:
Sanwa SP-5
https://translate.google.pl/translate?s ... ives%2F367
Comparison of testers Sanwa SP-5 vs JP-5
https://translate.google.pl/translate?s ... ives%2F368
Treść oczywiście wartościowa, ale powstawał niedosyt w postaci braku schematu ideowego, w jakiejkolwiek postaci. Rozwiązanie okazało się banalne wręcz – formularz kontaktowy na stronie webowej Sanwa, przy pomocy którego można napisać do obsługi klienta. Odpowiedź na wiadomość przyszła po kilku godzinach, w załączniku instrukcja obsługi mierniczka w formacie pdf oraz drobne przeprosiny, że dokument tylko w języku japońskim, ale to tak stary model, że angielskojęzycznej wersji nie mają. Za takie profesjonalne podejście z mojej strony aplauz ogromny, naprawdę bardzo mile mnie to zaskoczyło.
Proszę, oto instrukcja do JP-5 prosto ze źródła:
http://bienata.waw.pl/microgeek/JP5/JP-5_mj00.pdf
Z nadesłanego dokumentu najbardziej zrozumiały wydaje się być schemat ideowy przyrządu:

Inna ciekawostka, świadcząca moim zdaniem o edukacyjnych intencjach producenta to przykład wykorzystania miernika w badaniu prostego układu dwustopniowego wzmacniacza lampowego - zaznaczone zostały punkty pomiarowe dla napięć AC i DC wraz z sugestią jaki zakres powinien być ustawiony na przyrządzie, wskazano także miejsca w które należy wpiąć JP-5 celem pomiaru prądu zasilającego, prądów anodowych obu stopni i żarzenia.

Poniżej zwyczajowo fotolog z oględzin mierniczka, tudzież jego wnętrza. Proszę zwrócić uwagę na wykonanie połączeń i elementy - ich rezystory wyglądają jak nasze europejskie szklane kondensatory z urządzeń lampowych.



























Mierniczek trafił do mnie wespół z kabelkami, też ponoć od jakiejś Sanwy, ale z wyglądu to one stanowczo pochodzą z innej epoki, tej plastikowej. Druga ich wada taka, że jeden bez końcówki pomiarowej, trzecia - coś z kontaktem słabo było lub zwyczajnie żyły są nieco przetarte w środku.




Na tychże przewodach wykonałam pierwsze testy przyrządu, a skoro okazał się być sprawny to uznałam, że warto mu sprawić zupełnie nowe przewody. Może nie w klimatach retro, ale przynajmniej nadające się do pracy czy demonstrowania, że działa.





Żwawy japoński emeryt

Po oględzinach i wykonaniu przewodów oczywiście czas na drobne testy, co ten mały cudak potrafi i w jakiej dokładnie jest kondycji. Oczywiście najpierw zerowanie mechaniczne ustroju, na zdjęciu to może niespecjalnie wygląda, ale miernik dał się bardzo ładnie ustawić na zero, kręcenie śrubką dawało wychylenia jakieś 2 działki wokół pozycji neutralnej, mechanizm oceniam jako zupełnie sprawny.

Pomiar napięcia stałego na zakresach 10V i 50V




Pomiar prądu stałego na zakresie 500uA
zasilacz regulowany 10V oraz R równy 20kΩ jako ogranicznik


Pomiar prądu stałego na zakresie 25mA
zasilacz 10V oraz R równy 400Ω jako ogranicznik


Pomiar prądu stałego na zakresie 500mA
Dwa rezystory większej mocy w roli ogranicznika-grzejnika:


Powyżej 100mA wygodniej było mi użyć żaróweczki, choć w końcowej fazie była mocno nadwyrężana.




Pomiar rezystancji na zakresie 1MΩ
Na początku zerowanie omomierza, test czy zeruje się na obu zakresach:

I dwa rezystorki co akurat leżały pod ręką:


Testy dla zakresów AC miały być, ale próba pomiaru napięcia z transformatora dzwonkowego 8V na najmniejszym zakresie dała mi bardzo zaniżone wyniki. Wtedy nie byłam pewna czy to wina niedomagających Sanwowych kabelków czy jakiś poważniejszy feler wewnątrz, no a potem już zabrakło czasu...
Kultura pracy wskazówki
To sformułowanie pierwszy raz przeczytałam w wątku Multimetr elektroniczny od Meratronik - drobna konserwacja zdobyczy i nie ukrywam, spodobał mi się ten dobór słów. Tworzy dość pojemne pojęcie, a do filmiku, który zaraz pokaże pasuje wręcz idealnie - chodzi mi o specyficzną grację ale i szybkość z jaką ustrój miernika ustala wskazania. Kilka osób, które miały okazję podziwiać ten JP-5 zwróciło na to uwagę, określając że cyt. `ale fajnie mierzy`. Na potrzeby filmiku wykorzystałam dwa generatory z Analog Discovery 2, zsynchronizowane i ustawione na ułamki Hz o tak dobranych amplitudach i offset aby wyszedł przebieg (a raczej sekwencja) trzech poziomów napięć - 0, 5 i 10V.

I proszę tak oto na żywo pracuje japoński malec:
https://youtu.be/hXIcGtgJNgI
Konfrontacja z zachowaniem ustroju V640 daje jasno do zrozumienia, jak wielkie znaczenie ma długość wskazówki (a co za tym idzie jej masa i bezwładność mechaniczna) a także detale wykonania ustroju, rzutujące na parametry tłumika czy elastyczność zawieszenia cewki. Cokolwiek by nie napisać dalej - taki `zwinny` miernik jest w użyciu po prostu sympatyczny.
Skoro już jestem przy wskazówce to może jedna ciekawostka odnośnie skali - małe trójkątne strzałki-markery na podziałkach do 10 i do 250.

Czemu one służą i dlaczego w takim akurat miejscu (w sensie wartości) są uplasowane, to zagadka póki co. Myślę, że gdzieś w japońskich krzaczkach w instrukcji znajduje się odpowiedź na to pytanie. Inne małe Sanwy (np. SP-5) z tego okresu takich dodatków na skali nie mają...
Farewell
Na odchodne tradycyjnie kilka słów podsumowania. Miernik ze względu na wiek i status bardziej wskaźnika niż przyrządu pomiarowego ma charakter eksponatu, ale myślę że ma szanse stać się duszą towarzystwa i ciekawym tematem do rozmów o miernikach retro.
Zależnie od chęci i możliwości warsztatowych można oczywiście pochylić się nad kilkoma sprawami:
* uzupełnienie czy renowacja lakieru na tyle obudowy, temat nietrywialny bo faktura powłoki jest 'w marmurek'
* wyszukanie maleńkiej śrubki calowej <1mm, która blokuje górę skali do obudowy, jej niestety zabrakło
* dołożenie bezpiecznika +500mA zamiast widocznej przy gniazdach drucianej zworki, może jakiś polimerowy?
* zrekonstruowanie wyglądających oryginalnie kabelków z wtyczkami 2mm, ale potrzeba ebonitowych, wyglądających odpowiednio starodawnie
* sprawa pomiarów dla AC, choć to już może być grubsza rzecz
Ale o tym wszystkim to już zadecyduje nowy właściciel...
♪ ♬ ☘ Moja muzyka do kodowania ☘ ♬ ♪
♫ ♩ ♪ Ignea ⚡ ☘ ⚡ The Sign of Faith ♪ ♩ ♫
https://youtu.be/rb8NqzpYrGM
Szczęścia chodzą parami
Tą parafrazą oklepanego powiedzonka pragnę rozpocząć prezentację znajd, które przypadły mi w udziale w ramach ostatniej wymiany handlowej za przerośnięty wyświetlacz VFD i nieco innej szklanej drobnicy. Kolejne paciorki za perły, co prezentuje zdjęcie poniżej.
Jako pierwszy z tej cudnej parki wystąpi megapocieszny miernik uniwersalny japońskiej firmy Sanwa, model JP-5.
Kwitnąca Wiśnia Retro
Wszelkie informacje o firmie `Sanwa Electric Instrument` i jej historii są łatwo dostępne w Internecie:
Sanwa SP-5
Comparison of testers Sanwa SP-5 vs JP-5
Treść oczywiście wartościowa, ale powstawał niedosyt w postaci braku schematu ideowego, w jakiejkolwiek postaci. Rozwiązanie okazało się banalne wręcz – formularz kontaktowy na stronie webowej Sanwa, przy pomocy którego można napisać do obsługi klienta. Odpowiedź na wiadomość przyszła po kilku godzinach, w załączniku instrukcja obsługi mierniczka w formacie pdf oraz drobne przeprosiny, że dokument tylko w języku japońskim, ale to tak stary model, że angielskojęzycznej wersji nie mają. Za takie profesjonalne podejście z mojej strony aplauz ogromny, naprawdę bardzo mile mnie to zaskoczyło.
Proszę, oto instrukcja do JP-5 prosto ze źródła:
Z nadesłanego dokumentu najbardziej zrozumiały wydaje się być schemat ideowy przyrządu:

Inna ciekawostka, świadcząca moim zdaniem o edukacyjnych intencjach producenta to przykład wykorzystania miernika w badaniu prostego układu dwustopniowego wzmacniacza lampowego - zaznaczone zostały punkty pomiarowe dla napięć AC i DC wraz z sugestią jaki zakres powinien być ustawiony na przyrządzie, wskazano także miejsca w które należy wpiąć JP-5 celem pomiaru prądu zasilającego, prądów anodowych obu stopni i żarzenia.

Poniżej zwyczajowo fotolog z oględzin mierniczka, tudzież jego wnętrza. Proszę zwrócić uwagę na wykonanie połączeń i elementy - ich rezystory wyglądają jak nasze europejskie szklane kondensatory z urządzeń lampowych.
Mierniczek trafił do mnie wespół z kabelkami, też ponoć od jakiejś Sanwy, ale z wyglądu to one stanowczo pochodzą z innej epoki, tej plastikowej. Druga ich wada taka, że jeden bez końcówki pomiarowej, trzecia - coś z kontaktem słabo było lub zwyczajnie żyły są nieco przetarte w środku.
Na tychże przewodach wykonałam pierwsze testy przyrządu, a skoro okazał się być sprawny to uznałam, że warto mu sprawić zupełnie nowe przewody. Może nie w klimatach retro, ale przynajmniej nadające się do pracy czy demonstrowania, że działa.
Żwawy japoński emeryt
Po oględzinach i wykonaniu przewodów oczywiście czas na drobne testy, co ten mały cudak potrafi i w jakiej dokładnie jest kondycji. Oczywiście najpierw zerowanie mechaniczne ustroju, na zdjęciu to może niespecjalnie wygląda, ale miernik dał się bardzo ładnie ustawić na zero, kręcenie śrubką dawało wychylenia jakieś 2 działki wokół pozycji neutralnej, mechanizm oceniam jako zupełnie sprawny.
Pomiar napięcia stałego na zakresach 10V i 50V
Pomiar prądu stałego na zakresie 500uA
zasilacz regulowany 10V oraz R równy 20kΩ jako ogranicznik
Pomiar prądu stałego na zakresie 25mA
zasilacz 10V oraz R równy 400Ω jako ogranicznik
Pomiar prądu stałego na zakresie 500mA
Dwa rezystory większej mocy w roli ogranicznika-grzejnika:
Powyżej 100mA wygodniej było mi użyć żaróweczki, choć w końcowej fazie była mocno nadwyrężana.
Pomiar rezystancji na zakresie 1MΩ
Na początku zerowanie omomierza, test czy zeruje się na obu zakresach:
I dwa rezystorki co akurat leżały pod ręką:
Testy dla zakresów AC miały być, ale próba pomiaru napięcia z transformatora dzwonkowego 8V na najmniejszym zakresie dała mi bardzo zaniżone wyniki. Wtedy nie byłam pewna czy to wina niedomagających Sanwowych kabelków czy jakiś poważniejszy feler wewnątrz, no a potem już zabrakło czasu...
Kultura pracy wskazówki
To sformułowanie pierwszy raz przeczytałam w wątku Multimetr elektroniczny od Meratronik - drobna konserwacja zdobyczy i nie ukrywam, spodobał mi się ten dobór słów. Tworzy dość pojemne pojęcie, a do filmiku, który zaraz pokaże pasuje wręcz idealnie - chodzi mi o specyficzną grację ale i szybkość z jaką ustrój miernika ustala wskazania. Kilka osób, które miały okazję podziwiać ten JP-5 zwróciło na to uwagę, określając że cyt. `ale fajnie mierzy`. Na potrzeby filmiku wykorzystałam dwa generatory z Analog Discovery 2, zsynchronizowane i ustawione na ułamki Hz o tak dobranych amplitudach i offset aby wyszedł przebieg (a raczej sekwencja) trzech poziomów napięć - 0, 5 i 10V.
I proszę tak oto na żywo pracuje japoński malec:
https://youtu.be/hXIcGtgJNgI
Konfrontacja z zachowaniem ustroju V640 daje jasno do zrozumienia, jak wielkie znaczenie ma długość wskazówki (a co za tym idzie jej masa i bezwładność mechaniczna) a także detale wykonania ustroju, rzutujące na parametry tłumika czy elastyczność zawieszenia cewki. Cokolwiek by nie napisać dalej - taki `zwinny` miernik jest w użyciu po prostu sympatyczny.
Skoro już jestem przy wskazówce to może jedna ciekawostka odnośnie skali - małe trójkątne strzałki-markery na podziałkach do 10 i do 250.

Czemu one służą i dlaczego w takim akurat miejscu (w sensie wartości) są uplasowane, to zagadka póki co. Myślę, że gdzieś w japońskich krzaczkach w instrukcji znajduje się odpowiedź na to pytanie. Inne małe Sanwy (np. SP-5) z tego okresu takich dodatków na skali nie mają...
Farewell
Na odchodne tradycyjnie kilka słów podsumowania. Miernik ze względu na wiek i status bardziej wskaźnika niż przyrządu pomiarowego ma charakter eksponatu, ale myślę że ma szanse stać się duszą towarzystwa i ciekawym tematem do rozmów o miernikach retro.
Zależnie od chęci i możliwości warsztatowych można oczywiście pochylić się nad kilkoma sprawami:
* uzupełnienie czy renowacja lakieru na tyle obudowy, temat nietrywialny bo faktura powłoki jest 'w marmurek'
* wyszukanie maleńkiej śrubki calowej <1mm, która blokuje górę skali do obudowy, jej niestety zabrakło
* dołożenie bezpiecznika +500mA zamiast widocznej przy gniazdach drucianej zworki, może jakiś polimerowy?
* zrekonstruowanie wyglądających oryginalnie kabelków z wtyczkami 2mm, ale potrzeba ebonitowych, wyglądających odpowiednio starodawnie
* sprawa pomiarów dla AC, choć to już może być grubsza rzecz
Ale o tym wszystkim to już zadecyduje nowy właściciel...






