[V543] Miernik Meratornik V543 – freak show
: poniedziałek 22 sty 2018, 12:13
#slowanawiatr
Kolejny epizod z serii ‘Nie miała baba kłopotu’, oto proszę emocjonalno-wagowy ekwiwalent kompletu płytek drukowanych do CA80 czyli mierniczek V543 firmy Meratornik na lampkach nixie, whoooa! Urządzonko trafiło do mnie wczoraj, bez lamp ‘cyfrowych’, była tylko ta od znaków i sinus. Szczęściem lampy Z566 u mnie były bo zmajstrowanie zegarka na nixie parę latek temu po prostu nie wyszło, może to i dobrze?
Po włożeniu wyświetlaczy ustrojstwo ruszyło bez marudzenia i tak ogólnie to nie jest źle, garść zdjęć z wczoraj wieczór:






Testy pomiaru bateryjek różnych, do dla DC oraz wyjętych z pudełka losowo rezystorów, do pomiaru R nie mam zastrzeżeń żadnych, jechał równo z cyfrowym multimetrem, niemniej jednak jest parę innych ale.
Problemy póki co takie zauważyłam, posortowane po ważności / upierdliwości:
1. Na stałe świecący się minus przy pomiarach DC
2. Duży błąd przy pomiarze napięć ujemnych
3. Rozjeżdżanie się zera po jakiejś godzinie pracy i nagrzaniu urządzenia
4. Ślepota na jedną najstarsza cyfrę
Testów dla AC póki co nie było.
Na wstępie podziękowania za wszelkie porady na chat, instrukcję serwisową ja znalazła wczoraj już, ale badziewny skan, to co Wojtek pokazał dużo lepsze i mam też wydrukowane do bazgrania jakby co:
http://delibra.bg.polsl.pl/dlibra/doccontent?id=17399
Ad.1 Oczywiście rozbiórka i przeczyszczenie wnętrza to na początek, ale już teraz zaczynam ogarniać jak działa cześć integratora dla ujemnych i dodatnich napięć ref i jak jest propagowany sygnał o polaryzacji. I nie wykluczam, że to nie uszkodzenie, ale konsekwencje jakiegoś radosnego kręcenia np. R123/R124 w przetworniku U/T, o coś w ten deseń. Logika i samo sterowanie lampą wydają się działać, bo jak się wciśnie AC czy R to pojawia się ~ albo wszystko znika (R). Po drodze z części analogowej jest transformatorek impulsowy – to też do weryfikacji czy mu co nie jest. I tak dalej wg schematu.
Workaround w przypadku poddania się i rozłożenia rąk – zamienię ścieżkami + z – przy lampie i będzie na stałe +, o!
Ad.2 Związek z powyższym spory, cały czas naiwnie mam nadzieje, że to jednak sprawa regulacji. On mierzy ujemne, ale krzywo nieco, nie są to wyniki od czapy ( +4.2 vs -4.7 ) ale dobre chęci obarczone sporym błędem (regulacja –Uref?)
Tak ogólnie to niesamowita jest instrukcja/dokumentacja do tego (jaki i innych sprzętów Meratronika, ZOPAN, etc). Wyłuszczona zasada działania, schematy, przebiegi no mega normalnie, bez tego to rzeczywiście tylko siąść i ryczeć.
Ad.3 Jak to się mawia – `tak se tłumacz` ale takie stacjonarne stare urządzenie to pewnie jeszcze raz wyzerować potrzeba po kilkudziesięciu minutach od włączenia, w sumie to całość jest dość ciepła. Miernik mój ulubiony V640 dozerowuje co jakiś czas, już przyzwyczajenie takie więc pewnie i tu – po prostu sposób pracy z urządzeniem taki i trzeba się dostosować. Rozjazd 0 nie jest wielki, ot. Bateria 4.173 miała to ma 4.175 jakoś tak, idzie wytrzymać, no ale teraz wszelkie anomalie traktuje podejrzliwie.
Ad.4 no tu się nic nie poradzi póki co, pewnie kiedyś lampkę napotkam, tak tylko się zastanawiam, jak zakres do 10.00V do i tak pomiary 9.99 to jest sensowny maks, takoż dla wyższych napięć (widoczny max wtenczas u mnie 999.9V), po prostu ta najbardziej znacząca jedynka to teraz bardziej dla kompletności niż praktycznego wykorzystania. Jakby co padł pomysł z neonówką (ja myślę ze dwie, trzy w słupek) i jakoś to będzie.
Więcej będzie jak zacznę koleżkę demontować, zobaczymy co i jak we środku, w metalowej puszce ma.
Kolejny epizod z serii ‘Nie miała baba kłopotu’, oto proszę emocjonalno-wagowy ekwiwalent kompletu płytek drukowanych do CA80 czyli mierniczek V543 firmy Meratornik na lampkach nixie, whoooa! Urządzonko trafiło do mnie wczoraj, bez lamp ‘cyfrowych’, była tylko ta od znaków i sinus. Szczęściem lampy Z566 u mnie były bo zmajstrowanie zegarka na nixie parę latek temu po prostu nie wyszło, może to i dobrze?
Po włożeniu wyświetlaczy ustrojstwo ruszyło bez marudzenia i tak ogólnie to nie jest źle, garść zdjęć z wczoraj wieczór:
Testy pomiaru bateryjek różnych, do dla DC oraz wyjętych z pudełka losowo rezystorów, do pomiaru R nie mam zastrzeżeń żadnych, jechał równo z cyfrowym multimetrem, niemniej jednak jest parę innych ale.
Problemy póki co takie zauważyłam, posortowane po ważności / upierdliwości:
1. Na stałe świecący się minus przy pomiarach DC
2. Duży błąd przy pomiarze napięć ujemnych
3. Rozjeżdżanie się zera po jakiejś godzinie pracy i nagrzaniu urządzenia
4. Ślepota na jedną najstarsza cyfrę
Testów dla AC póki co nie było.
Na wstępie podziękowania za wszelkie porady na chat, instrukcję serwisową ja znalazła wczoraj już, ale badziewny skan, to co Wojtek pokazał dużo lepsze i mam też wydrukowane do bazgrania jakby co:
Ad.1 Oczywiście rozbiórka i przeczyszczenie wnętrza to na początek, ale już teraz zaczynam ogarniać jak działa cześć integratora dla ujemnych i dodatnich napięć ref i jak jest propagowany sygnał o polaryzacji. I nie wykluczam, że to nie uszkodzenie, ale konsekwencje jakiegoś radosnego kręcenia np. R123/R124 w przetworniku U/T, o coś w ten deseń. Logika i samo sterowanie lampą wydają się działać, bo jak się wciśnie AC czy R to pojawia się ~ albo wszystko znika (R). Po drodze z części analogowej jest transformatorek impulsowy – to też do weryfikacji czy mu co nie jest. I tak dalej wg schematu.
Workaround w przypadku poddania się i rozłożenia rąk – zamienię ścieżkami + z – przy lampie i będzie na stałe +, o!
Ad.2 Związek z powyższym spory, cały czas naiwnie mam nadzieje, że to jednak sprawa regulacji. On mierzy ujemne, ale krzywo nieco, nie są to wyniki od czapy ( +4.2 vs -4.7 ) ale dobre chęci obarczone sporym błędem (regulacja –Uref?)
Tak ogólnie to niesamowita jest instrukcja/dokumentacja do tego (jaki i innych sprzętów Meratronika, ZOPAN, etc). Wyłuszczona zasada działania, schematy, przebiegi no mega normalnie, bez tego to rzeczywiście tylko siąść i ryczeć.
Ad.3 Jak to się mawia – `tak se tłumacz` ale takie stacjonarne stare urządzenie to pewnie jeszcze raz wyzerować potrzeba po kilkudziesięciu minutach od włączenia, w sumie to całość jest dość ciepła. Miernik mój ulubiony V640 dozerowuje co jakiś czas, już przyzwyczajenie takie więc pewnie i tu – po prostu sposób pracy z urządzeniem taki i trzeba się dostosować. Rozjazd 0 nie jest wielki, ot. Bateria 4.173 miała to ma 4.175 jakoś tak, idzie wytrzymać, no ale teraz wszelkie anomalie traktuje podejrzliwie.
Ad.4 no tu się nic nie poradzi póki co, pewnie kiedyś lampkę napotkam, tak tylko się zastanawiam, jak zakres do 10.00V do i tak pomiary 9.99 to jest sensowny maks, takoż dla wyższych napięć (widoczny max wtenczas u mnie 999.9V), po prostu ta najbardziej znacząca jedynka to teraz bardziej dla kompletności niż praktycznego wykorzystania. Jakby co padł pomysł z neonówką (ja myślę ze dwie, trzy w słupek) i jakoś to będzie.
Więcej będzie jak zacznę koleżkę demontować, zobaczymy co i jak we środku, w metalowej puszce ma.
























