[Muzeum] Klawiatura do PC z 84-ema klawiszami
: sobota 27 maja 2017, 19:42
Ponieważ jedna zaprzyjaźniona dusza chce zabadać, jak to się kiedyś używało wbudowanego w system PC-ta basica, to pomyślałem, że warto doprowadzić sprzęt do właściwego stanu. Ten egzemplarz kompa parę lat przeleżał w piwnicy, więc zanim trafi na salony, musi nabrać ogłady. Trafiło na klawiaturę. Tak w trakcie zwykłej konserwacji przyszła mi do głowy sugestia, by zaprezentować, jak to w dawnych czasach wyglądały klawiatury. A jest na co popatrzeć, bo to nie jest jakaś tam folijka, tylko porządne, mechaniczne klawisze. Kiedyś klawiatury były robione "w innej jakości".
Miały od spodu porządną blachę, wszystko skręcone na śruby (M4) a nie jak obecne na badziewne wkręty, co to po pierwszym rozkręceniu się przekręcają i już nie trzymają. Rzutowało to co prawda na ich wagę, ale przynajmniej ciężar zwisającego ze stołu kabla nie ściągał klawiatury na podłogę.
Klawiatury z tamtych czasów miały od spodu jeszcze przełącznik: XT ↔ AT (dopiero później pojawiły się takie, co miały autotetekt, czy są podpięte do PC-XT czy PC-AT.
Po rozebraniu do rosołu (o matko, co tam można znaleźć)Same klawisze poszły do pralki a reszta pod porządny odkurzacz.
Po kosmetyce:
W swoich śmieciach znalazłem jeszcze jedną klawiaturę 84-klawiszową. Używałem takich tak długo, jak się dało (gdzieś do roku 2000). Nadal uważam, że 84-klawiszowa jest pod względem egronomicznym lepsza od 101-klawiszowej. Twierdziłem, że wymrę jak dinozaury a się nie przystosuję do 101-klawiszowej, więc wielu zaprzyjaźnionych ludków po całej Polsce wiedziało, że potrzebuję takich (84-klawiszowych), toteż dostawałem takie. Nadal jestem słabo przystosowany do obecnego świata
. Z zapasów ostał mi się jeden niedobitek (nie umiem powiedzieć, co się stało o obudową tej klawiatury).
Ale ta klawiatura ma w sobie coś,
, ma klawisze w klikiem. Jak się naciska klawisz, to w pewnym momencie robi on takie "klik". Ta kompletna, na fotkach wyżej, nie jest z klikiem.
Ponoć teraz zaczynają się pojawiać w sprzedaży takie klawiatury z klikiem, takie wypasione, za kupę kasy...
. Czyżby wracała stara moda? Przecież to już było.
Miały od spodu porządną blachę, wszystko skręcone na śruby (M4) a nie jak obecne na badziewne wkręty, co to po pierwszym rozkręceniu się przekręcają i już nie trzymają. Rzutowało to co prawda na ich wagę, ale przynajmniej ciężar zwisającego ze stołu kabla nie ściągał klawiatury na podłogę.
Klawiatury z tamtych czasów miały od spodu jeszcze przełącznik: XT ↔ AT (dopiero później pojawiły się takie, co miały autotetekt, czy są podpięte do PC-XT czy PC-AT.
Po rozebraniu do rosołu (o matko, co tam można znaleźć)Same klawisze poszły do pralki a reszta pod porządny odkurzacz.
Po kosmetyce:
W swoich śmieciach znalazłem jeszcze jedną klawiaturę 84-klawiszową. Używałem takich tak długo, jak się dało (gdzieś do roku 2000). Nadal uważam, że 84-klawiszowa jest pod względem egronomicznym lepsza od 101-klawiszowej. Twierdziłem, że wymrę jak dinozaury a się nie przystosuję do 101-klawiszowej, więc wielu zaprzyjaźnionych ludków po całej Polsce wiedziało, że potrzebuję takich (84-klawiszowych), toteż dostawałem takie. Nadal jestem słabo przystosowany do obecnego świata
Ale ta klawiatura ma w sobie coś,
Ponoć teraz zaczynają się pojawiać w sprzedaży takie klawiatury z klikiem, takie wypasione, za kupę kasy...
