A skoro schemat się znalazł to poniżej garść przemyśleń na temat, jak to cudo działa tak całościowo, takie moje myśli nieuczesane.
Zacznijmy od mierniczka i tego, że maksymalna temperatura zakresu 500`C to jest wskazanie 15mV tegoż w dziedzinie napięcia - fotka.
IMG_9669.JPG
Dla termopary typu K stała Seebecka (
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zjawisko_Seebecka ) wynosi 41uV/`C (choć jest drobna nieliniowość, no i czasem podawane jest 42 lub 43, zależnie od zakresu temp. czujnika).
http://www.czah.pl/sites/default/files/ ... ryczne.pdfJak łatwo wyliczyć, dla 500` i takiej stałej napięcie wyjściowe będzie około 20.5mV i to w przypadku, gdy zimny koniec ma temperaturę odniesienia 0`C (czyli w/g normy
http://sklep.pkn.pl/pn-en-60584-1-2014-04e.html ) W tak zwanym życiu zimny koniec jest z reguły deko ciepły (T2), można przyjąć dla uproszczenia że ma temperaturę pokojową 25`C.
A to oznacza, ze zgodnie ze wzorkiem Uwy = S(T1-T2), iloraz ST2 wprowadza nam stałą (zaniża wynik) o ~1mV.
No, biorąc pod uwagę, że zakres napięciowy miernika 15mV - ten 1 mV to nie jest coś, co można sobie pominąć, trzeba się tej wartości jakoś pozbyć z wyliczeń. I do tego właśnie służy układ CJC - Cold Junction Compensation, czyli kompensacja zimnego końca, fajnie to pani sympatyczna z Automatyka B2B opisała tutaj, polecam (szczególnie jeden schemat do złudzenia przypomina ten Meratornikowy):
https://automatykab2b.pl/technika/6688- ... m-termopar Drugi interesujący materiał taki:
http://mysinski.wieik.pk.edu.pl/SP/Czuj ... mopary.pdfWidać, że wyliczone wstępnie 20mV to sporo za dużo jak na zakres 15mV, jest więc intuicyjnie jasne, że potrzeba jakiegoś dzielnika, aby to przygasić. Do tak uzyskanego napięcia należałoby też dodać (bo ciepłota zimnego końca nam odejmuje) wartość kompensującą i mamy gotowe napięcie liniowo (no, prawie) proporcjonalne do mierzonej T.
v40.33-wyliczenia.png
Popatrzmy zatem na schemat i wyliczanki w Scilab , jest tak:
Ur2 wyszło na poziomie 16mV, ale podstawiłam wartość z termopary jak dla zimnego końca w 0`C, w praktyce będzie mniej przecież, nie zmienia to faktu, że rola R1 i R2 jest już znana

Teraz ten 'niby-mostek' centralnie. No i jest to pewna wariacja na temat mostka Wheatstone-a, tyle że nie pracującego w punkcie równowagi - w takim układzie pomiędzy punktami A i B odkładające się napięcie niezrównoważenia robi nam właśnie za stałą niwelującą iloczyn S*T2 we wzorku na wynik. Policzmy sobie zatem, jakie to będzie napięcie dla wartości jak na schemacie, zrobiłam to dwukrotnie patrząc na mostek od dołu (U na R4,R6) i od góry, na nietoperza (U na R3,R5) - wynik wyszedł na poziomie ) 0.8mV dla 'bateryjki' 1.1V. Czyli też w sumie się zgadza, zdrowe ogniwo ma 1.3V jak fama głosi, potencjometrem wieloobrotowym można sobie to napięcie na gałęziach doregulować tak, aby pomiar był prawidłowy. W wyliczankach pominęłam zupełnie impedancję (tu: rezystancję) wejściową V640 przyjmując że 100M to duuużo więcej niż wszystko inne na schemacie.
No, to taką mam koncepcję, jak modułek działa, jak coś namotane to proszę pisać.
Aha, do kompletu lektura uzupełniająca zamykająca temat meratronikowej termoprzystawki:
https://automatykab2b.pl/technika/139-p ... z-tajemnic info
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.