Nie sądzę, bo one są regularnie serwisowane. Porządny firmowy ekspres kosztuje kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt tysięcy, więc jego właściciel bardzo o niego dba. Taki Krups to wydatek rzędu 1200 złotych, więc domowy użytkownik nie bardzo ma ochotę na jego serwisowanie, by po kilku wizytach nie stwierdzić, że właśnie wydał tyle, ile on kosztował. Ten typ Krupsa, mimo utrudnionego dostępu do wnętrzności, zazwyczaj nie jest aż tak zabrudzony. Ten jest jakiś wyjątkowy, dlatego go pokazuję. Ten model nie pozwala na swobodny demontaż zespołu zaparzania. Saeco, Delonghi itp. pozwalają na jego demontaż w celu cotygodniowego umycia. Mimo tego udogodnienia część właścicieli nie myje zespołu, bo... bo nie wiedzą, bo im się nie chce, bo tak... Publikacja ma zachęcić do pielęgnacji ekspresu. W końcu pijecie z nich kawę
