Strona 1 z 1

Przyszła zima

: wtorek 15 sty 2019, 18:54
autor: gaweł
Białystok od rana jest sparaliżowany. Nawaliło fest śniegu.
Aby pójść rano do sklepu musiałem się przekopać.
IMG_7136.JPG
IMG_7137.JPG
IMG_7138.JPG
IMG_7139.JPG
IMG_7140.JPG

Wracając ze sklepu widziałem ciekawą scenkę rodzajową. Autobus komunikacji miejskiej nie dał rady ruszyć z przystanku. Pasażerowie wysiedli i popchnęli. Jakoś wyjechał z zatoczki. Szkoda, że nie miałem ze sobą aparatu.

Re: Przyszła zima

: wtorek 15 sty 2019, 19:13
autor: tasza
gaweł pisze:Pasażerowie wysiedli i popchnęli. Jakoś wyjechał z zatoczki. Szkoda, że nie miałem ze sobą aparatu.

Jako żywo scena z Alternatywy 4. Stanisław Bareja wiecznie żywy i jak widać ponadczasowy.
Szkoda, że nie miałeś. Genialna to fota byłaby dla wielu z nich i pamiątką świetna.
Piękny śnieg.

Re: Przyszła zima

: wtorek 15 sty 2019, 20:03
autor: gaweł
tasza pisze:Piękny śnieg.

Rzeczywiście, taki biały, czysty, piękny, nieskażony niczym.

Re: Przyszła zima

: wtorek 15 sty 2019, 22:20
autor: ZbeeGin
"Za oknem zawierucha,
z szybą walczy mucha.
Przy kominku drzemie pies..."

Na południu podobnie, z tym, że działa to tak: pierwszy dzień napada, drugi służby odśnieżą, trzeci przytopi, czwarty ślizgawka, piąty znów napada.

Re: Przyszła zima

: wtorek 15 sty 2019, 23:22
autor: gaweł
U nas do tej pory było w miarę spoko. Dzisiaj (jeszcze dzisiaj) nawaliło śniegu, że drogowcy polegli. Paraliż był do tego stopnia, że miasto zabroniło wjazdu TIR'om do miasta. Ponoć kolejki od strony Warszawy było baaardzo długie. Ja nawet swego autka nie próbowałem odpalić, ale wkrótce będę musiał.

Re: Przyszła zima

: środa 16 sty 2019, 12:21
autor: gaweł
W nocy znowu trochę napadało śniegu (mniej niż poprzednio, ale zawsze). Rano (ok 8:00) lokalne radio podawało informacje o koszmarnych korkach na ulicach. Ludzie dzwonli do radia i mówili, że pieszo się szybciej poruszają niż samochodem. Znów masa ludzi spóźni się do pracy.
Tak przyszło mi na myśl, a co jak ktoś potrzebuje pomocy lekarskie, che żyć, to znaczy że sam musi walczyć o swoje życie? Nasze pogotowie jeszcze nie nauczyło się fruwać karetkami.