Niestety zdjęcia poucinane, bo tyle dało się odzyskać.
Ale to nie to było celem podróży, tylko Dolina Górnika w Maciejkowicach. Czasy świetności ma już za sobą, ale coś się zaczyna dziać.
By nie wracać tą samą drogą pokonaliśmy dłuższy podjazd i jesteśmy w Chorzowie Starym. Pooglądamy sobie elektrociepłownię ELHO.
Jakbyście mieli jakiś złom na sprzedaż...
A sam powrót odbył się m.in. ulicą Nową. Tam można spokojnie popędzić 40km/h i poczuć ten wiatr we włosach.
