Rozpoczynamy mijając sąsiednie osiedle. Wielka dziura. Podobno mają budować stację paliw.
Mijamy zakamuflowaną opcję niemiecką
I docieramy do "celu" podróży. Stawy Amelung. Jest to Chorzów, dzielnica Szarlociniec. Mamy tu dwa stawy upadowe, przekształcone w mały rezerwat kaczek. Przy okazji zamknięto obieg wody i zrobiono strumyk oraz taki "wodospad". Mostki dodają dodatkowego uroku.
No i w zasadzie miało się tu zakończyć, ale może warto było jeszcze zrobić "małe kółeczko". No i zrobiliśmy, takie 12 kilometrowe.
Staw pohutniczy w dzielnicy Zgoda, za byłymi zakładami ZUT.
Mijamy miejskie wysypisko i mamy kolejny staw pohutniczy na Nowym Bytomiu, za hutą Pokój. Staw jest mocno zanieczyszczony więc był przez całe lata ogrodzony.
Wiadukt kolejowy, który wieje grozą. Tym mniejszym otworem przemykała wąskotorówka.
A kończymy na Rudzie Chebzie Pętla. Gdzie zadomowił się stary tramwaj. Miał być jako pomnik linii 9, ale linia dalej jeździ.
Koniec.
