Strona 1 z 1
Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 10:06
autor: Marcin
Hej
Jakiego używacie fluxa do lutowania?
Obecnie mam RMA7, całkiem fajnie się z jego użyciem lutuje. Mam tez RF800 w płynie ale jak dla mnie jego użycie kompletnie nic nie daje.
A Wy co używacie, oczywiście poza kalafonią?
Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 10:12
autor: SuperGość
Ja tam wybredny nie jestem, do tht wystarczy mi to co w rdzeniu cyny jest, do smd używam obecnie RF800. Wlewam to do takiego niby pisaka i maluje pady tym. W sumie do scalaków smd jakoś wolałem w żelu.
Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 10:20
autor: Marhef
Ja używam
KES-TSF6502/10, ale tylko do elementów SMD wielonóżkowych (bo mam trochę za gruby grot i bez topnika robią mi się zwarcia. Nie, mniejszego grota miał nie będę).
Poza elementami SMD, to tylko topnik, który jest w cynie.
Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 10:58
autor: piotrek
Do elektroniki wystarcza mi Flux Gel polskiej firmy AG, do innych rzeczy mam różne pasty, kwasy, ostatnio nawet bawiłem się lutowaniem stopów chromowo niklowych za pomocą wodorofosforanu amonu.
Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 14:55
autor: ZbeeGin
piotrek pisze:Do elektroniki wystarcza mi Flux Gel polskiej firmy AG
Tej nie polecam. Chyba, że lutujesz w gazmasce...
Zaś standardem u mnie jest RMA-7, ale trzeba to po lutowaniu bezwzględnie umyć, bo przeżre maskę i ścieżki po czasie.
Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 15:36
autor: piotrek
ZbeeGin pisze:piotrek pisze:Do elektroniki wystarcza mi Flux Gel polskiej firmy AG
Tej nie polecam. Chyba, że lutujesz w gazmasce...
Nie zauważyłem żeby szczególnie dymił, na pewno nie bardziej niż kalafonia. Gorzej wspominam amerykańskie amtech, które dziwnie pachniały.
Pod względem "zapachu" podczas lutowania jak na razie nr 1 u mnie jest spoiwo cynel którego topnik wydziela zapach piernikopodobny

Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 19:36
autor: Marcin
wojtek pisze:do smd używam obecnie RF800
Z tym preparatem mam bardzo negatywne wyniki, czy lutuje z jego użyciem czy bez żadnej różnicy nie widzę. Jak dla mnie zbyt szybko odparowuje przy styczności z wyższą temperaturą. Ponadto na forum elvikom znalazłem info że jego opary są silnie toksyczne.
ZbeeGin pisze:Zaś standardem u mnie jest RMA-7, ale trzeba to po lutowaniu bezwzględnie umyć, bo przeżre maskę i ścieżki po czasie.
Lutowanie z użyciem RMA7 bajka, mam problem jednak z jego usunięciem po lutowaniu. Do mycia używam preparatu BLOW DRUK Cleaner. Ostatnio musiałem wymienić LDO, po jego usunięciu pod nim wciąż był topnik mimo wcześniejszego moczenia całej płytki w DRUK Cleaner i dwukrotnego mycia. I tu obawiam się że po czasie dojdzie do "zjedzenia" ścieżek.
Tego jeszcze nie próbowałem, trochę drogi ale zamówię do lutowania wielonóżkowych SMD. Jeśli jest tak wydajny jak RMA7 to na długo mi wystarczy. Z preparatów zamówiłem sobie do testu najmniejszy z dostępnych preparat od AG - topnik TK83, z opinii podobno dużo lepiej się spisuje od RF800, i też nie wymaga mycia.
Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 19:39
autor: acid3
Ja lutuję bardzo mało, ale jak już to również używam TSF-6502 i jestem bardzo zadowolony. No clean, ładnie pachnie

Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 20:05
autor: ZbeeGin
Marcin pisze:Lutowanie z użyciem RMA7 bajka, mam problem jednak z jego usunięciem po lutowaniu. Do mycia używam preparatu BLOW DRUK Cleaner.
Spróbuj preparatu PCC, ale po jego użyciu resztki wypada zmyć izopropylem - a jak masz myjkę to SMA.
Re: Flux do lutowania
: środa 15 sty 2020, 20:26
autor: matty24
Ja dawniej używałem RMA-223. Obecnie RMA-7. Mowa o elementach SMD i THT. Do grubszych rzeczy mam RF800 w płynie. Dobrze się sprawdza w parze z lutownicą transformatorową do większych powierzchni.
Wykraczając poza temat fluxów to polecam kupić pastę do lutowania bo czasem się przydaje. Nie kosztuje wiele a stanowi fajny zamiennik cyny do niektórych prac.
Re: Flux do lutowania
: czwartek 16 sty 2020, 08:54
autor: GrumpyRez
Tylko TSF, głównie 6502, używam też droższego (ale nie pamiętam jaki był numer). Nie śmierdzi, łatwo się myje, nadaje się do lutowania QFNów, nawet jak zostanie nie umyty nie jest w żadnej sposób agresywny (przetestowane długoterminowo).
Wszelkie Amtechy itp. są dla mnie nie do przejścia.
Re: Flux do lutowania
: czwartek 16 sty 2020, 09:12
autor: Marhef
Marcin pisze:wojtek pisze:do smd używam obecnie RF800
Tego jeszcze nie próbowałem, trochę drogi ale zamówię do lutowania wielonóżkowych SMD. Jeśli jest tak wydajny jak RMA7 to na długo mi wystarczy.
Nie wiem, jak wydajny jest RMA7. Tego, który poleciłem, używam w pracy. Na 5 osób taka strzykawka wystarcza na przynajmniej pół roku.
Z tym, że nie jest to lutowanie przez 8 godzin dziennie. Powiedziałbym, że trochę więcej niż przeciętne lutowanie hobbystyczne.
I, jak wspominają koledzy, resztek topnika nie musisz zmywać, nie jest agresywny.
Re: Flux do lutowania
: czwartek 16 sty 2020, 18:59
autor: Marcin
ZbeeGin pisze:Spróbuj preparatu PCC, ale po jego użyciu resztki wypada zmyć izopropylem
Dla ścisłości, miałeś na myśli
KONTAKT PCC czy
CLEANSER PCC 15, bo oba wydają się być przeznaczone do czyszczenia po lutowaniu.
Ewentualnie jak jest między nimi różnica, poza ceną oczywiście, KONTAKT PCC jest sporo droższy od CLEANSER PCC 15.
Re: Flux do lutowania
: czwartek 16 sty 2020, 23:45
autor: ZbeeGin
Używamy KONTAKT PCC, PCC 15 to prawdopodobnie ten sam preparat - choć nie koniecznie z takim samym składem - ale innej firmy.
Re: Flux do lutowania
: piątek 17 sty 2020, 21:04
autor: Marcin
Dziś przetestowałem TK-83.
topnik-do-lutowania-tk83-100ml-plyn-ag-termopasty.jpg
Małe elementy SMD z jego użyciem całkiem fajnie się lutuje. Nie odparowywuje tak szybko jak RF800. I łatwo potem go zmyć.
Re: Flux do lutowania
: czwartek 22 wrz 2022, 11:39
autor: Marcin
TSF6502 już niedostępny w TME, a to był najlepszy dla mnie topnik do lutowania.
Co polecacie teraz w zamian na niego ?
Mam chiński amtech NC559, lutuje się nim w miarę dobrze, podobnie to tsf6502, fajnie się również czyści jego pozostałości po lutowaniu. Obawiam się jednak czy niedoczyszczone pozostałości nie będą degradowały miedzi.
Re: Flux do lutowania
: czwartek 22 wrz 2022, 11:55
autor: acid3
Re: Flux do lutowania
: czwartek 22 wrz 2022, 17:28
autor: Marcin
Tylko trochę drogi. I tu całkiem inne opakowanie, więc czy to na pewno oryginał ?
Re: Flux do lutowania
: czwartek 22 wrz 2022, 22:40
autor: acid3
Tani to on nigdy nie był ...
Opakowanie może się zmienić, a nie wydaje mi się żeby taka firma bawiła się w podróbki. Chociaż ...
Re: Flux do lutowania
: piątek 23 wrz 2022, 13:47
autor: GrumpyRez
Tak, szata graficzna zmieniała się już chyba trzy razy przez ostatnie 18lat, jak używam tego fluxa
Ps. Jak chcesz tanio to Amtech. Aczkolwiek smród tego topnika dla mnie jest nie do zaakceptowania.
Re: Flux do lutowania
: piątek 23 wrz 2022, 23:28
autor: Marcin
GrumpyRez pisze:Ps. Jak chcesz tanio to Amtech. Aczkolwiek smród tego topnika dla mnie jest nie do zaakceptowania.
Mam chiński amtech (o ile to wogóle amtech) i do mniej poważnych rzeczy go używam i nie powiedziałbym by było tak źle, a węch wciąż mam dobry.
Przy poważniejszych tematach jadę na już przeterminowanym TSF6502, tego amtecha trochę obawiam się używać.
Re: Flux do lutowania
: poniedziałek 26 wrz 2022, 10:11
autor: GrumpyRez
Z wiekiem TSF gęstnieje, ale by działał gorzej to nie zauważyłem. Przez gapiostwo miałem 10letnią strzykawę. Nadal był dobry.