CDEC - - "dekoder" wielożyłowych kabli

Projekty użytkowników forum zarówno sprzętowe, jak i związane z programowaniem w dowolnym języku.
Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 751
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

CDEC - - "dekoder" wielożyłowych kabli

Postautor: gaweł » wtorek 28 maja 2019, 01:01

CDEC – mikroprocesorowy „dekoder”
wielożyłowych kabli


cdec_00.jpg


W tropieniu przeszłości pomagała muzahttps://www.youtube.com/watch?v=MXn8yxi8ImQ

Jednym z tematów realizowanych przy sprzętowym wsparciu emulatora EPROM jest ta konstrukcja. Wyobraźmy sobie wiązkę kabli rozciągniętą po budynku, które w dodatku mogą być po drodze łączone, czyli „kolorki” na jednym końcu nie muszą by takie same jak na drugim końcu. Poza tym jeżeli kabelki mają po kilkaset metrów, to ile trzeba się nachodzić, z omomierzem by całość ogarnąć. Więc maszyneria powstała w wyniku potrzeby chwili. Duży budynek, gdzie jakaś ekipa rozciągnęła kabelki nie dbając zbytnio o jakość swoich prac, co się odbiło na pracochłonności w trakcie uruchamiania pewnego systemu komputerowego. No, nie ważne, było jak było i trzeba jakoś sobie radzić.
Maszyneria składa się z dwóch części: nadawczej oraz odbiorczej.
cdec_01.jpg
Gdzie schemat jest następujący:
cdec_02.png
Żadna skomplikowana sprawa, generator na 555 napędza licznik 7493 (w sumie potrzebny jest 3-bitowy), którego stan wchodzi na dekoder 74145 (taka wersja 7442 w wersji open collector). Wyjścia dekodera wchodzą na złącze wyjściowe do sterowania diodą LED w transoptorze w części odbiorczej. Stanem aktywnym na wyjściu 74145 jest low, toteż popłynie prąd z własnego plusa przez wspólny opornik R3, diodę LED w transoptorze (w części odbiorczej), odpowiedni rezystor i przez wyjście w 74145 zamknie się do masy. W „nadajniku” jest wyróżniony jeden przewód (odniesienia), i jest on podłączony do plusa (pin 1 na złączce P1). Ten przewód musi być „znany”, po stronie odbiorczej również musi trafić na styk 1 odpowiedniej złączki (jako wspólny dla wszystkich LED'ów w transoptorach, o czym jest dalej).
Część odbiorcza to:
cdec_03.jpg
ze schematem:
cdec_04.png
Gdzie obok klasycznej realizacji proca C51 z zewnętrzną pamięcią programu, są wspomniane transoptory cyfrowe (mające już wyjście w standardzie TTL). Ponieważ port P1 jest zajęty przez moduł LCD (plus kilka pinów w P3), klawiatura oraz stan transoptorów jest wczytywana jako komórki zewnętrznej pamięci RAM (stąd jest dekoder adresowy na 7400 i 74138). Reasumując, w każdej chwili tylko jeden transoptor był wysterowany do świecenia diodą LED przez część nadawczą i przez łącznik trójstanowy 74245 dane wchodziły do proca.
Płyta PCB do powyższego jest wykonana w technologii starożytnej.
cdec_05.jpg
cdec_06.jpg
cdec_07.jpg
cdec_08.jpg
cdec_09.jpg
cdec_10.jpg
cdec_11.jpg
W komplecie do powyższego niezbędny był jeszcze taki mały diwajs. Użycie dekodera wymagało „znajomości” który przewód jest wyróżniony (podłączony do plusa w części nadawczej). By go namierzyć, używało się czegoś takiego:
cdec_12.jpg
Banda isostatów pozwalała wypróbować „każdy wariant” (poprzez wciśnięcie przycisku isostatu). Normalnie diody LED były przyłączone do dekodowanych drutów. Wciśnięcie przycisku odłączało diodę od druta i przyłączało go jako wspólnego. Po prostu przyciskając kolejne przyciski można uzyskać wariant, gdzie zaświecą wszystkie (przyłączone) diody. W rzeczywistości będą one jakoś mrugać w swojej kolejności, ale bezwładność oka …. wiadomo.
Użycie:
Po przyłączeniu na jednym końcu wiązki kablowej do generatora (niebieski jest wspólny, wyróżniony):
cdec_13.jpg
nadawane są w kabel ciągi impulsów.
Po drugiej stronie należy ustalić, która żyła jest wyróżniona. Należy „przejściówkę” przyłączyć do isostatów i znaleźć wyróżnioną żyłę.
cdec_14.jpg
Trochę pstrykania isostatem: ten wariant nie świeci.
cdec_15.jpg
Ten powinien (ale słabo to widać na focie),
cdec_16.jpg
więc maleńki filmik:
cdec.mov
Jak już wiadomo, który jest wspólny, to go należy zapiąć na pin 1 (w tym przypadku już jest właściwie zapięty) i cały zespół przyłączyć do procka i go włączyć.
cdec_17.jpg
cdec_18.jpg
Button F1 służy do określenia liczby kabli: należy podać 5 (kabel jest 6-cio żyłowy, ale wspólny się nie liczy) → strzałki w lewo w prawo to -1 i +1 i rzecz jasna Enter lub ESC na koniec.
cdec_19.jpg
Przycisk F2 uruchamia maszynerię (pozostałe nie mają przydzielonej funkcji).
Jak druciki są przypięte do złączki w tej samej kolejności to jest OK.
cdec_20.jpg
cdec_21.jpg
cdec_22.jpg
Jak linie są w innej kolejności, to program wyświetla ich rzeczywistą kolejność.
cdec_23.jpg
Bo zielony z pomarańczowym zostały zamienione miejscami (niebieski jako wspólny się nie liczy → zamienione są miejscami żyły B i C).
cdec_24.jpg
Przerwy w liniach są również wykrywane:
cdec_25.jpg
bo drucik jest odpięty.
cdec_26.jpg
Również da się wykryć zwarcia:
cdec_27.jpg
bo:
cdec_28.jpg

Dla tropicieli (niestety jeden z fragmentów jest urwany, a sądząc po wielkości pliku /w całkowitoliczbowej liczbie sektorów/ gdzieś, kiedyś musiało zdarzyć się kuku, typu: nie odczytała się dyskietka lub cóś podobnego, które przeniosło się do czasów obecnych):
src_c51.7z
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Wróć do „DIY”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość