System wieloprocesorowy
: poniedziałek 19 cze 2017, 13:07
System wieloprocesorowy
Oryginalny tekst z 2005 roku
Białystok, marzec 2005 ze specjalną dedykacją dla Nataszy B.
Z pewnością wielu hobbystów i pasjonatów elektroniki, ma taką swoją szufladę zawierającą różne skarby. W mojej szufladzie znajduje się między innymi kilka mikroprocesorów pieczołowicie gromadzonych od jakiegoś czasu z myślą o budowie wieloprocesorowego systemu do specjalnych zastosowań.Niedawno udało mi się zdobyć ostatni niezbędny element (fotografia 1), mikroprocesor, który będzie zarządzał całością urządzenia (niejako na swych barkach dźwigał cały jego ciężar).Lista potrzebnych materiałów, układów oraz użytych narzędzi jest następująca:
Pomocnym może okazać się użycie taśmy izolacyjnej, która zastąpi nam „trzecią rękę” (jak pokazano na fotografii 7).Po wewnętrznej stronie należy zlutować stykające się piny (jak na fotografii 8 oraz fotografii 9).Należy zwrócić uwagę na wzajemne ułożenie trzech mikroprocesorów. Każdy układ ma jeden róg ścięty i ta cecha pozwoli na uzyskanie otworu technologicznego, poprzez który będzie przechodziło połączenie interfejsowe w późniejszym czasie (prezentuje to fotografia 10).Poprawne wykonanie tego fragmentu można „zbadać” ustawiając go jak na fotografii 11 (zespół powinien być w stanie równowagi).Połączenie zmontowanego zespołu z głównym mikroprocesorem może stwarzać trochę problemów technologicznych. Odpowiednio wyprofilowany kawałek srebrzanki należy przylutować do mikroprocesora (złącze interfejsu między mikroprocesorami prezentuje fotografia 12) a to niestety wymaga użycia lutownicy dużej mocy.Dalszy montaż nie powinien już sprawiać problemów. Interfejs procesora głównego łączymy z odpowiednim wejściem utworzonego już wcześniej podzespołu (dla przypomnienia: fotografia 11). Po dolutowaniu dwóch kolejnych mikroprocesorów otrzymujemy prawie gotowe urządzenie. Jak widać na fotografii 13 w rogach powstało znaczne zagęszczenie połączeń, toteż by możliwe było przyłączenie ostatniego mikroprocesora niezbędne okazuje się usunięcie w nim wyprowadzeń na rogach układu scalonego (fotografia 14). Do połączenia szóstego mikroprocesora z całością używamy dowolnego kleju dającego przezroczystą spoinę.Uruchomienie całego systemu nie powinno stwarzać żadnych problemów. Mój egzemplarz ruszył „z pierwszego kopa” (zaczął spełniać swoją założoną funkcję bez żadnych kłopotów). W końcowym efekcie nasz system wieloprocesorowy (ostatecznie w jego skład wchodzi siedem mikroprocesorów) prezentuje się następująco: fotografia 15 oraz fotografia 16.
I tak oto powstał najbardziej zaawansowany technologicznie obciążnik do kartek papierowych. Wkrótce już nadejdą ciepłe wiosenne a później letnie dni i lekkie przeciągi nie będą rozwiewać po całej pracowni kartek z notatkami, schematami i rysunkami budowanych urządzeń. A swoją drogą, ciekawe ile tysięcy tranzystorów wchodzi w skład naszego systemu wieloprocesorowego? A może ich liczba wyraża się już w milionach....
Oryginalny tekst z 2005 roku
Białystok, marzec 2005 ze specjalną dedykacją dla Nataszy B.
Z pewnością wielu hobbystów i pasjonatów elektroniki, ma taką swoją szufladę zawierającą różne skarby. W mojej szufladzie znajduje się między innymi kilka mikroprocesorów pieczołowicie gromadzonych od jakiegoś czasu z myślą o budowie wieloprocesorowego systemu do specjalnych zastosowań.Niedawno udało mi się zdobyć ostatni niezbędny element (fotografia 1), mikroprocesor, który będzie zarządzał całością urządzenia (niejako na swych barkach dźwigał cały jego ciężar).Lista potrzebnych materiałów, układów oraz użytych narzędzi jest następująca:
- sześć mikroprocesorów pomocniczych spełniających pewne wymaganie wzajemnej kompatybilności, to znaczy, że muszą być w identycznych obudowach (zdarzył się jeden mikroprocesor kompatybilny z pewnym systemem operacyjnym /fotografia 2/, ale w naszym przypadku nie jest to cecha wymagana bezwzględnie),
- jeden mikroprocesor główny (fotografia 1); kompletny zestaw mikroprocesorów przedstawia fotografia 3,
- cyna do lutowania, kawałek grubej srebrzanki oraz taśma izolacyjna (fotografia 4),
- lutownica (fotografia 5), która jak dotąd jest podstawowym narzędziem każdego elektronika.
Pomocnym może okazać się użycie taśmy izolacyjnej, która zastąpi nam „trzecią rękę” (jak pokazano na fotografii 7).Po wewnętrznej stronie należy zlutować stykające się piny (jak na fotografii 8 oraz fotografii 9).Należy zwrócić uwagę na wzajemne ułożenie trzech mikroprocesorów. Każdy układ ma jeden róg ścięty i ta cecha pozwoli na uzyskanie otworu technologicznego, poprzez który będzie przechodziło połączenie interfejsowe w późniejszym czasie (prezentuje to fotografia 10).Poprawne wykonanie tego fragmentu można „zbadać” ustawiając go jak na fotografii 11 (zespół powinien być w stanie równowagi).Połączenie zmontowanego zespołu z głównym mikroprocesorem może stwarzać trochę problemów technologicznych. Odpowiednio wyprofilowany kawałek srebrzanki należy przylutować do mikroprocesora (złącze interfejsu między mikroprocesorami prezentuje fotografia 12) a to niestety wymaga użycia lutownicy dużej mocy.Dalszy montaż nie powinien już sprawiać problemów. Interfejs procesora głównego łączymy z odpowiednim wejściem utworzonego już wcześniej podzespołu (dla przypomnienia: fotografia 11). Po dolutowaniu dwóch kolejnych mikroprocesorów otrzymujemy prawie gotowe urządzenie. Jak widać na fotografii 13 w rogach powstało znaczne zagęszczenie połączeń, toteż by możliwe było przyłączenie ostatniego mikroprocesora niezbędne okazuje się usunięcie w nim wyprowadzeń na rogach układu scalonego (fotografia 14). Do połączenia szóstego mikroprocesora z całością używamy dowolnego kleju dającego przezroczystą spoinę.Uruchomienie całego systemu nie powinno stwarzać żadnych problemów. Mój egzemplarz ruszył „z pierwszego kopa” (zaczął spełniać swoją założoną funkcję bez żadnych kłopotów). W końcowym efekcie nasz system wieloprocesorowy (ostatecznie w jego skład wchodzi siedem mikroprocesorów) prezentuje się następująco: fotografia 15 oraz fotografia 16.
I tak oto powstał najbardziej zaawansowany technologicznie obciążnik do kartek papierowych. Wkrótce już nadejdą ciepłe wiosenne a później letnie dni i lekkie przeciągi nie będą rozwiewać po całej pracowni kartek z notatkami, schematami i rysunkami budowanych urządzeń. A swoją drogą, ciekawe ile tysięcy tranzystorów wchodzi w skład naszego systemu wieloprocesorowego? A może ich liczba wyraża się już w milionach....