Nie wiem o jaki rodzaj informacji Ci chodzi.
Najbardziej podstawowe:Triak to dwa tyrystory połączone przeciwrównolegle. Tyrystor to w uproszczeniu para tranzystorów pnp i npn. Tyrystor (i triak) można załączyć impulsem podanym na bramkę, ale wyłączyć można tylko przez zmniejszenie napięcia zasilania (do zera).
"Elektronika dla nie wtajemniczonych" Lother Sabrowsky jest do pobrania na docer.pl
Od 102 strony są łopatologicznie wyjaśnione tyrystory i triaki.
Sterowanie za pomocą mikrokontrolera.Możemy sterować mocą przez przesunięcie impulsu wyzwalającego triaka względem zera ("zmianę kąta").
Znalazłem fajne opracowanie
sterownika temperatury, w którym jest ładny schemat i opis zasady działania.
Jest tam optoizolacja, której zabrakło w zmywarce, o której piszesz. Niestety producenci AGD tną koszty i przy okazji nakręcają popyt...
Nie miałem jeszcze problemu ze zmywarką, ale z pralkami tak (nie związane z triakami).
Miałem (żona miała

) już taką, która odmawiała wirowania. Po jakimś czasie wirowanie się załączało bez żadnego powodu. To znaczy powód był - pranie nasiąknięte wodą było zbyt ciężkie i po odcieknięciu grawitacyjnym problem znikał. Pralka "poszła w ludzi", a na jej miejsce trafiła jeszcze lepsza. Jest tak skonstruowana, że kiedy pranie źle ułoży się w bębnie, zacznie on wibrować. To normalne - każdy mimośród tak robi, ale do góry jest krótki wąż doprowadzający wodę i wychylenia bębna są większe niż pozwala na to jego długość. Skutkiem jest odłączenie go od króćca zaworu (przypadkiem nie ma tam opaski

) i woda leje się bokiem. Ale nie wylewa się na podłogę, bo na dole pralki jest wanienka w której jest sterownik. Przed zalaniem sterownika chroni czujnik poziomu wody w wanience no i pojawia się komunikat typu "F21" (nie pamiętam) i pralka zatrzymuje się z zablokowanymi drzwiami. Poradniki i instrukcja sugerują wezwanie serwisu, ale padło hasło: "
ty nie naprawisz???!!!", więc wziąłem się do pracy. Wiedziałem, że sterownik jest na dole, bo teraz wszystkie tak maja, ale nie będę przecież przewracał pralki z mokrym praniem w środku. Zacząłem od otwarcia drzwi. Po otwarciu pokrywy filtra pompy wody, jest dostęp do czerwonego cięgna, którym awaryjnie powinno się dać je otworzyć. Niestety urwałem... Próba innego sposobu spowodowała zepsucie zamka. Zrezygnowałem z otwierania i przewróciłem pralkę - wylała się woda, więc znalazłem trop. Dopiero wtedy odkręciłem górną pokrywę (dwa wkręty) i znalazłem usterkę. Drzwi otwieramy od tej pory śrubokrętem, a wąż pod moją nieobecność żona sama umie włożyć na właściwe miejsce. Żadnej wymiany na nowszy model nie planujemy.
