Igraszki z energią

To nie jest miejsce tylko dla początkujących, wszyscy jesteśmy w czymś początkujący i wymieniamy się doświadczeniami.
Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 917
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Igraszki z energią

Postautor: gaweł » środa 02 wrz 2020, 00:07

Igraszki z energią

Są takie sytuacje, gdzie coś należy naprawić bez
względu na koszty. Zdarza się, że występuje element wręcz
bezcenny, gdyż takie są już nieprodukowane. Nie może być tak,
by leśna maszyneria za naprawdę grubą kasę
stała martwa i bezproduktywna.


Przyszło mi naprawiać taki jeden moduł od leśnej maszyny. Początkowo nic nie zapowiadało niezwykłego zjawiska, więc nie robiłem żadnej dokumentacji fotograficznej. Moduł... jak moduł, nic nadzwyczajnego. Klient powiedział, że nie działa i tyle. Ten to miał zapisane w sobie, czego i gdzie potrzebuje: 24 VDC na określonych pinach (styk 17 i 18).
epec_il01.jpg
epec_il02.jpg
Zanim zadałem prund, to miernikiem stwierdziłem zwarcie na zasilaniu (około 1Ω), znaczy nie wolno podłączać do prądu. Co ciekawe, miał zwarcie zasilania z linią CAN_L (styk 19, +24V i GND, chwilowo nierozróżnialne przez miernik).
Tak jakoś zacząłem od toru transmisyjnego CAN. Godziny ścigania ścieżek nic nie przyniosły. Statystycznie rzecz biorąc, jeżeli zwiera się linia transmisyjna do zasilania, to może układ interfejsu zaliczył zejście → wylutowałem PCA82C251. Jest to dosyć upierdliwe zajęcie, gdyż cała płyta jest zalana lakierem. Przez lakier nie dochodzi ciepełko, więc nie chce się po dobroci odlutować. Czasami pomaga aceton lub rozpuszczalnik ksylenowy. Tutaj nic z tych rzeczy, pozostał kozik i skrobanie.
Układ od CAN leży na stole, a zwarcie jak było, jest nadal. Znaczy nie tutaj. W torze są jeszcze dwa transile. Wylutowałem. Zwarcie jest nadal. Wylutowałem kolejne elementy, takie śmieszne bezpieczniki polimerowe. Zwarcie jest nadal.
epec_il03.jpg
Zostało złącze i gołe ścieżki (dokładnie, to były jeszcze jakieś ceweczki w rozmiarze 0805 szeregowo o indukcyjności 8μH – tak pokazał miernik), no ale bez jaj, one nie mają styku z zasilaniem. No to zostało złącze. Jak zająłem się złączem, jego część rozpadła się w rękach (przypalony plastyk, a że było w czarnym kolorze to nie było widać). Pod złączem – armagedon.
epec_il04.jpg
Oczyściłem z grubsza spalony laminat.
epec_il05.jpg
Zwarcie zniknęło (na linii CAN i na zasilaniu). Doznałem olśnienia – no wszystko stało się jasne. Pojawia się pytanie: jak było. Musiałem załatwić drugi identyczny moduł, by wiedzieć jak powinno być.
epec_il06.jpg
Jak zdobyłem właściwą wiedzę, przy braku złączek przylutowałem druty do ścieżek. W końcu jakoś trzeba zabadać czy stabilizatory produkują właściwe napięcia. Skoro upalił się laminat, to musiało przyjść jakieś przepięcie albo co innego, a to mogło mieć dalsze skutki. Odpał i … katastrofa: dymek i ogieniek, zajarało się żywym ogniem.
epec_il07.jpg
epec_il08.jpg
Z grubsza oczyszczony laminat znów stał się przewodzący. Znowu wyjarał się kawał epoksydu. W ruch poszedł dremelek z wiertłem dentystycznym. Jak dentysta sadysta, wydarłem do zdrowej tkanki.
epec_il09.jpg
epec_il10.jpg
No dziura jak stodoła. Do uzupełnienia ubytków został zastosowany klej dwuskładnikowy.
epec_il11.jpg
Pin, który najbardziej ucierpiał, będzie połączony kabelkiem, obciągnięty termokurczem, by nie miał styku z laminatem. Powstał problem, ścieżka z +24V jest tylko po stronie TOP, więc kolejna dziura na przepust kabelka (na szczęście laminat jest tylko dwuwarstwowy, więc nic w środku nie popsuje).
epec_il12.jpg
Sama złączka została wlutowana i wklejona. Właściwie, to chyba bardzie trzyma się na kleju niż na wlutowanych pinach.
epec_il13.jpg
Nockę odstało, by glut związał. Przyłączenie +24V wymaga przełożenia kabelka na drugą stronę.
epec_il14.jpg
To oczywiście zajęło miejsce transila na wlocie zasilania. Bidulka i tak stracił już jeden styk, więc czeka przeprowadzka w inne lokum.
epec_il15.jpg
epec_il16.jpg
No wygląda to trochę kulawo, ale nie bardzo jest pole na manewry.
Zaopatrzyłem wszystko w nowe detale: transile i interfejs CAN.
epec_il17.jpg
epec_il18.jpg
Układ dostał papu i jakoś nie protestował. Nic się nie dzieje.
epec_il19.jpg
Pomiar prądu obciążenia → 50 mA, czyli pokojowo.
epec_il20.jpg
Walczyłem do końca, choć zadanie upierdliwe. Ważny jest finał → zadziałało. Po zainstalowaniu w leśnej maszynie działa.
epec_il21.jpg
Jedno mnie nurtuje, jak to się stało, że laminat się zajarał?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Awatar użytkownika
j23
User
User
Posty: 420
Rejestracja: czwartek 08 paź 2015, 18:40

Re: Igraszki z energią

Postautor: j23 » sobota 19 wrz 2020, 18:20

Wydaje mi się (wg laika takiego jak ja) stało się tak, bo nastąpiła korozja metalu (działanie czynników atmosferycznych), zamiast metalu (przewodnika)->tlenek metalu (izolator), więc zwężenie ścieżki (przewodnika), wzrost oporu w miejscu najwęższego przewężenia (a moduł niczego nie świadom żłopał energię jak miał przykazane), no i tyle.. psyk, dymek/ogień i zmierzch... ;)
Chcę wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. Nie interesuje mnie to czy inne zjawisko. Chcę znać Jego myśli, reszta to szczegóły.
ALBERT EINSTEIN

Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 917
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Igraszki z energią

Postautor: gaweł » sobota 19 wrz 2020, 20:20

Generalnie masz rację, zawsze trzeba dostosować się do istniejących warunków. Jednak w tym przypadku to "sprzęt" jest przeznaczony praktycznie do warunków "kosmicznych". Popatrz na fotkę podpisaną jako epec_il17.jpg oraz epec_il18.jpg, tam widać, że cała płyta jest wręcz zanurzona w jakimś "czymś" i pozostawiona do wyschnięcia. Nie wiem co to jest, tego nie wziął żaden rozpuszczalnik, aceton, rozpuszczalnik ksylenowy, wręcz żaden nawet najbardziej agresywny płyn jaki miałem dostępny. Nawet piny trzeba było skrobać by coś odlutować czy przylutować.
Jak na razie to pozostaje mi zagadką proces jaki zaszedł :o

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse

Awatar użytkownika
j23
User
User
Posty: 420
Rejestracja: czwartek 08 paź 2015, 18:40

Re: Igraszki z energią

Postautor: j23 » niedziela 20 wrz 2020, 00:22

Zgadza się, było dobrze zaizolowane, ale ja mam na myśli także zjawisko mikrokondensacji (mikroskraplania). Porównując ten mikroświat druku pcb i mikroświat (np.rurę z wodą ciepłą, rurę z wodą LODOWATO zimną i otoczenie o temperaturze dodatniej, ok.20 st.Celsiusza) to skraplanie cząsteczek cieczy wystąpi na rurze zimnej ze względów praw fizyki (punkt potrójny wody, zjawisko skraplania, kondensacja wytworzonego ciepła) CHYBA że temperatura otoczenia osiągnie zbliżoną wartość do temperatury cieczy w rurze zimnej (na marginesie wtedy zjawisko kondensacji powinno wystąpić we wnętrzu rury z ciepłą wodą, jakkolwiek to brzmi).
Nie wiem czy w tak dobrze zaizolowanym układzie mogło to mieć miejsce, ale zakładam, że jeśli przestrzeń (powierzchnia, mikropęknięcie czy mikroporowatość) były rozmiarów większych niż cząsteczki cieczy ulegające prawom kondensacji (a taka sytuacja w mikroporowatościach może mieć miejsce) to mogły zaistnieć warunki, że pomimo dobrej izolacji, ale dużej różnicy temperatur wewnątrz i na zewnątrz TEJŻE izolacji doprowadziły z biegiem czasu do korozji, a dalej do przepalenia ścieżki pcb ze względu na zbyt duży opór prądu. To tylko przypuszczenie, niekoniecznie dokładnie tak to mogło wyglądać.. ;)
Chcę wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. Nie interesuje mnie to czy inne zjawisko. Chcę znać Jego myśli, reszta to szczegóły.
ALBERT EINSTEIN

Awatar użytkownika
gaweł
Expert
Expert
Posty: 917
Rejestracja: wtorek 24 sty 2017, 22:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Igraszki z energią

Postautor: gaweł » niedziela 20 wrz 2020, 02:25

Rzeczywiście fizyka jest czasami dziwna, ale fizyka kwantowa to już wymiata swoją dziwnością.

Prawdziwe słowa nie są przyjemne. Przyjemne słowa nie są prawdziwe.
Lao Tse


Wróć do „Podstawy elektroniki - teoria i praktyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości