dambo pisze:Mam małą rozkminę - teraz podłączenie się pod WiFi/BT to żaden problem moduł za 10 zł i możemy wszystko zrobić, ale jak można wykonać samemu powiedzmy transmitter i nadajnik dwukanałowy np jak są w samochodzikach zdalne sterowanych itp?
Ma ktoś jakieś fajne materiały na ten temat/robił coś takiego kiedyś?
Na początek (dle pewności i żeby upewnić się, że dobrze rozumiem) zapytam:
Chodzi Tobie o to, żeby:
1. Uzyskać BEZPRZEWODOWĄ komunikację pomiędzy dwoma urządzeniami za pomocą
WiFi/BT, czy żeby...
2. Uzyskać BEZPRZEWODOWĄ komunikację pomiędzy dwoma urządzeniami NA TEJ CZĘSTOTLIWOŚCI, na której pracują urządzenia
WiFi/BT, czy żeby...
3. Uzyskać BEZPRZEWODOWĄ komunikację pomiędzy dwoma urządzeniami pracującymi na dowolnej częstotliwości radiowej?
Teraz (trochę uprzedzając Twoją odpowiedź na już zadane przeze mnie pytania uściślające) jest taka sprawa (WAŻNA):
w świecie komunikacji radiowej nie jest tak, że możesz sobie zbudować i używać transceiver (czyli nadajnik i odbiornik w jednym) na DOWOLNEJ częstotliwości, bo gdyby tak było to krótko i prosto mówiąc Ktoś dysponując nadajnikiem (no dobra, transceiverem gdy użyta jest funkcja nadawania) o ODPOWIENIO dużej mocy mógłby wejść np. na pasmo radiowe jakiejś tam "RFNFMblablabla" i zwyczajnie zakłócić sygnał (używanie tej samej częstotliwości co stacja nadawcza wspomnianej i wymyślonej "RFNFMblablabla"). Jest to -jak pisałem- w dużym uproszczeniu, nie wchodząc bardziej szczegółowo w sprawy kodowania sygnału, jego przetwarzania, etc, etc.
W każdym razie stosuje się podziały częstotliwości NIE TYLKO ze względu na to jakiego TYPU spektrum fal radiowych ono dotyczy, ale także podziały ze względu NA UŻYTKOWNIKÓW (nadawców i odbiorców) danego pasma/częstotliwości radiowej. Dajmy na to, że taki szary użytkownik ma najmniejsze możliwości użytkowania pasma radiowego, no bo zawężone jest ono do wspomnianych przez Ciebie modułów (chodzi mi o częstotliowości tych modułów + system przetwarzania informacji - norma ISO/OSI, etc.), ewentualnie szary użytkownik może korzystać z zawężonego pasma CB (CB radia samochodowe). Nie wiem.. może gdzieś jeszcze jakieś pasma. Ogólnie pasmo 2,4 GHz + to co oferują moduły (mini transceivery) na rynku (w również takie sprawy jak routery bezprzewodowe).
Nieco większe uprawnienia w użytkowaniu częstotliwości radiowej Krótkofalowcy

- czyli Home AMateur Radio Operators Aby dostać się do grona wspomnianych krótkofalowców trzeba m.in. zdać licencję na ODPOWIEDNIĄ kategorię radiową. Nie będę wchodził w szczegóły - ogólnie chodzi o to, że są krótkofalowcy którzy coś mogą i tacy, którzy mogą więcej (a jeżeli ma się odpowiednią i udokumentowaną ilość lat pracy w tej materii to można jeszcze więcej). Szczegóły tutaj:
http://www.pzk.info.plOczywiście jest też grupa ludzi z jeszcze większymi uprawnieniami jak np. NASA..
Uff.. Dobra..
REASUMUJĄC: Nie powinno się majstrować przy kontstruowaniu i użytkowaniu transmitterów (jak to określiłeś) bez wcześniejszego zaznajomienia się z możliwością użytkowania pasm radiowych, posiadania odpowiedniego pozwolenia i ZWŁASZCZA budowania transceiverów "na próbę" o dużej (zbyt dużej) mocy.Jeżeli to ma być wypróbowanie jakiejś tam domowej teorii Marconi'ego czy Tesli
URZĄDZENIA O B.MAŁEJ MOCY NADAWCZEJ to wystarczyłoby: układ zasilania trasceivera/
trasmitera, układ sterowania i obwód nadawczo-odbiorczy (krótka antena, kondensator nastawny/zmienny, cewka). Idea ogólna jest taka, że (taki pseudokod):
Kod: Zaznacz cały
while (1) {
// zmienne pole elektryczne wywołuje zmienne pole magnetyczne
if (zmienne_pole_elektryczne) then zmienne_pole_magnetyczne();
else // lub...
// zmienne pole magnetyczne wywołuje zmienne pole elektryczne
if (zmienne_pole_magnetyczne) then zmienne_pole_elektryczne();
} Teraz tak.. Jeżeli zbudujesz prosty układ typu:
najprostszy_trx.JPG
Po lewej stronie masz obwód nadajnika, po prawej masz obwód odbiornika. Fala wytworzona w tym naszym doświadczeniu powinna nosić nazwę
fali nośnej o określonej CZĘSTOTLIWOŚCI (częstotliwość generowana przez obwód LC zależny w tym wypadku od określonej pojemności kondensatora - pojemności kondensatorów w nadajniku i odbiorniku powinny być zbliżone, lub najlepiej takie same). Jeżeli myślisz, że takie coś załatwiłoby sprawę jeżeli chodzi o włączanie on/off odbiornika to raczej się mylisz, ponieważ:
1. W tej konfiguracji (przy niewielkiej odrobinie szczęścia) każdy mógłby włączyć odbiornik (przypadkowo czy nie, to już osobna kwestia). Innymi słowy, żeby do odbiornika przesłać "TYLKO" informację o tym czy coś tam w nim ma być on/off - należałoby
użyć modulacji... potem po stronie odbiorczej już po odseparowaniu sygnału od nośnej (demodulacja) możnaby zastosować jakiś tranzystor aktywowany tym odseparowanym sygnałem z anteny no i... już

(mam nadzieję że nie zamotałem za bardzo). No i tutaj trzeba się mocno zastanowić czy istnieje sens robienia tego w sposób analogowy czy może lepiej w sposób cyfrowy (stosując gotowe -jak to określiłeś- scalaczki "plug and play"), np. jakieś tam RFM12 opisywane w GB. Robiąc to "cyfrowo" masz niejako z głowy problem czy pracujesz na prawidłowej częstotliwości (za wyjątkiem miejsc gdzie jest to zabronione), ponieważ producent modułu radiowego (w teorii) zobowiązany jest do przestrzegania zaleceń
UKE.
2. W zależności od odległości nadajnika i odbiornika należałoby stosować:
   2.1. Odpowiednią wysoką moc nadajnika (a tutaj już wchodzimy w problematykę przydziału publicznego częstotliwości/pasm radiowych),
   2.2. Odpowiednią wysoką czułość/selektywność odbiornika (tutaj z kolei im większej "ulepszeń" tym bardziej skomplikowany schemat).
Podkreślę raz jeszcze, że do nadawania na OKREŚLONEJ częstotliwości (przy odpowiedniej mocy) trzeba mieć odpowiednie uprawnienia inaczej można się liczyć z bliższym spotkaniem poważnych Panów od tego typu kontroli wysłanych z kolei przez Panów np. z
UKE.
dambo pisze:Wiem, ze w RCkach trzeba w aparaturach dobierać takie same kwarce co by znaczyło, ze to od nich zależy częstotliwość.
O ile pamięć mnie nie myli ale modeli zdalnie sterowanych (RC) też nie powinno się używać byle gdzie i są wydzielone do tego specjalne miejsca, lub sugeruje się miejsca o dużej przestrzeni pozamiejskiej (łąki, etc.).
Na koniec drobne słowo pocieszenia: obecnie zrobienie licencji KF nie jest specjalnie trudne (tzn. bez przesady, przynajmniej blokowe schematy elektroniczne transceiverów, kod Q, literowanie etc. etc. etc. etc.
trzeba znać, ale praktycznej umiejętności posługiwania się alfabetem Morse'a już nie wymagają).

No i zdobycie tej licencji otwiera duuuuże i bardzo ciekawe możliwości
http://www.pzk.info.pl/viewpage.php?page_id=18Pozdrawiam! j23
P.S. Na forum jest
specjalny dział poświęcony krótkofalarstwu 